List do prezesa Wojewodzkiego Zarzadu ZKRP i BWP – Tadeusza Siczka – Kilka pytan

Kilka pytań – 25.10.2011.

Próba podsumowania zebrania zwołanego przez prezesa Wojewódzkiego Zarządu ZKRP i BWP w dniu
25.10.2011r.

Pismem L. dz. 53/2011 zostałem wezwany na to zebranie, na którym chciałem osobiście poruszyć
najważniejszą, wg mnie, sprawę, ciągnącą się od wielu lat:
19.09.2009 r. odbyło się zebranie Sprawozdawczo wyborcze Koła Kombatantów III RP.
Po złożeniu sprawozdania z działalności Zarządu Koła prezesa inż. Stanisława Gawrońskiego,
w którym podkreślił, jakie kłopoty mieli w swojej działalności:

  •   Władze miasta od kilku lat domagają się by Koło Kombatantów opuściło zajmowany lokal
  •   Wyłączono im telefon, prąd, centralne ogrzewanie
  •   Władze państwowe i miejskie nie dają żadnych dotacji na działalność koła
  •   Cała działalność Koła oparta jest na składkach członkowskich.
  •   Wielu Kombatantów jest bardzo biednych i nie stać ich na opłacanie składek.
  •   Ze sprawozdania Komisji Socjalnej wyziera obraz przerażającej biedy w jakiej żyje wielu Kombatantów.
  •   Zgodnie z regulaminem za nie opłacanie składek powinni zostać skreśleni ze związku.
  •   Zarząd Koła w poprzednim okresie siedząc w zimnym pomieszczeniu nie zaprzestał przyznawania zapomóg najbardziej potrzebującym.

Przyznano ich kilkanaście w wysokości 200 – 300 złotych.
Zabrałem głos i powiedziałem: Wierzyć się nie chce, że to może być prawdą? Z prasy, radia i telewizji
widać, jak nasze najwyższe władze państwowe Prezydent i Rząd chlubią się dokonaniami
Kombatantów. Z jaką pompą obchodzone są rocznice, ile pomników wybudowano ku czci, ile orderów
przyznano i przypięto Kombatantom w błyskach fleszy. Czyżby to była hipokryzja?
Nam nie są potrzebne awanse i odznaczenia – chcielibyśmy tylko, żeby nas szanowano na co dzień.
W taki sposób byliśmy traktowani przez hitlerowców w czasie okupacji, w obozach po powstaniu.
Teraz to nie przystoi. Nie za taką Polskę kombatanci przelewali krew, ginęli na barykadach.

Jeżeli władze miasta, a konkretnie prezydent Adamowicz nie wie, jak jego pracownicy traktują Kombatantów, to trzeba mu o tym powiedzieć! Proponuję żeby nowo wybrany Zarząd i delegaci na Zjazd Wojewódzki, jako najważniejsze, pierwszoplanowe zadanie głośno wezwali prezydenta Adamowicza, żeby ustosunkował się do zarzutów, jakie mają Kombatanci z Koła Gdańsk ­Oliwa Południe.
Jeżeli tego nie zrobią sam będę się starał nadać bieg tej sprawie.
Ponieważ sytuacja nie uległa poprawie w dniu 19.01.2010 wysłałem na adres Prezydenta Miasta
Gdańska prośbę o interwencję i do dziś nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Wszystkie próby przypominania o tym skończyły się fiaskiem.
Żadnej reakcji ze strony wyższych instancji związku.
Miałem nadzieję, że na zebraniu w siedzibie Zarządu Wojewódzkiego będę mógł o ty powiedzieć, ale nie dano mi tej możliwości,
bo porządek zebrania, narzucony, nie przewidywał tego.
Obecni na tym zebraniu mogli być tylko członkowie zarządu koła i komisji rewizyjnej.
Wszyscy inni mieli opuścić salę
.
Na moje pytanie czy to zebranie jest tajne, bo żyjemy w wolnym kraju, znajduję się w urzędzie i konstytucja zezwala mi
przysłuchiwać obradom mojego związku.  p. prezes Tadeusz Siczek, w drodze wyjątku wyraził na to zgodę.

Po wprowadzeniu dowiedziałem się, że Zarząd Wojewódzki przychylił się do rezygnacji z funkcji prezesa koła w Oliwie inż. Stanisława Gawrońskiego
i do końca roku wprowadza komisarza, który oceni pracę koła i powoła nowego.
W czasie zebrania ani razu nie wspomniano, że członkowie koła po każdej rezygnacji prezesa ponownie powoływali go na tą funkcję. Wszystkie dokumenty i protokoły z tych zebrań powinny znajdować się w Zarządzie Wojewódzkim.
Jeżeli są jakieś dowody dyskredytujące St. Gawrońskiego, to należy je przedstawić, skierować do prokuratury, do sądu.
W świetle tych faktów działanie prezesa T. Siczka oceniam jako nękanie.
Moim zdaniem Związek, do którego należę powinien w pierwszym rzędzie zabiegać o poziom życia, zdrowie
i godność swoich członków, a tego nie robi
.
Dlaczego nie występuje do najwyższych władz naszego kraju: sejmu, senatu, rządu, prezydenta w tych sprawach?
Dlaczego pozwolił odebrać przywileje, jakie mieli za PRL?
Dlaczego ze wstydem muszę przyznać że za „komuny” było lepiej choć do żadnej partii przez całe życie nie należałem?
Takie to oto pytania przychodzą mi do głowy po zebraniu i lekturze miesięczników Polsce Wierni,
które czytam i skanuję i umieszczam w pamięci komputera, a co ciekawsze w Galerii.
Henryk Ryćko „Babinicz” ­ Gdańsk Oliwa – 27.10.2011.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>