Manifest humanistyczny

Manifest humanistyczny 2000
o nowy globalny humanizm

I. PREAMBUŁA

Humanizm jest postawą światopoglądową w etyce, nauce i filozofii, która zmieniła świat. Jego dziedzictwo sięga dorobku filozofów i poetów starożytnej Grecji i Rzymu, Konfucjańskich Chin i ruchu Czarwaka w klasycznych Indiach. Humanistyczni artyści, pisarze, uczeni i myśliciele kształtowali erę nowoczesną przez pół tysiąclecia. W istocie humanizm i modernizm były często traktowane jako synonimy; idee i wartości humanistyczne są bowiem wyrazem nowoczesnego przekonania, że ludzie zdołają rozwiązać swoje problemy i pokonać niezbadane granice.

Nowożytny humanizm narodził się w epoce Renesansu. Zapoczątkował wówczas rozwój nowoczesnej nauki. W epoce Oświecenia zasiał nowe ideały sprawiedliwości społecznej i stał się źródłem inspiracji dla demokratycznych rewolucji naszych czasów. Przyczynił się do ukształtowania nowej koncepcji etycznej, kładącej nacisk na wartość wolności i szczęścia oraz doniosłość powszechnych praw człowieka.


Sygnatariusze tego Manifestu są przekonani, że humanizm ma znacznie więcej do zaoferowania ludzkości, przed którą stoją problemy XXI wieku i nowego tysiąclecia. Wiele dawnych, odziedziczonych przez ludzkość idei i tradycji nie odpowiada obecnym realiom i przyszłym możliwościom. Jeśli mamy sprostać rysującej się już perspektywie społeczeństwa globalnego, potrzebna jest nam świeża myśl, a świeżość myśli jest cechą swoistą humanizmu. Przedstawiamy zatem Manifest humanistyczny 2000: Wezwanie do nowego, globalnego humanizmu.

Idee tu wyrażone rekomendujemy z całą skromnością, ale też z przekonaniem, że wzbogacą one dialog między różnymi kulturowymi, politycznymi, ekonomicznymi i religijnymi poglądami na świat. Mimo że popieramy ten dokument jako ludzie, których łączą wspólne zasady i wartości, jesteśmy gotowi zmodyfikować nasze poglądy w świetle nowej wiedzy, zmienionych okoliczności i ewentualnych nieprzewidzianych problemów. Nie można stworzyć manifestu, który zawsze pozostanie aktualny, warto jednak sformułować otwarty na rewizję dokument roboczy.

PROLOG

W XX wieku ukazały się już cztery ważne manifesty i deklaracje humanistyczne: Manifest humanistyczny I, Manifest humanistyczny II, Deklaracja laicko-humanistyczna oraz Deklaracja współzależności.

Manifest humanistyczny I ogłoszony został w 1933 roku, w szczytowym momencie kryzysu światowego. Poparty przez trzydziestu czterech humanistów amerykańskich (wśród nich przez filozofa Johna Deweya), odzwierciedlał on niepokoje owego czasu: rekomendował, po pierwsze, pewną formę nieteistycznego humanizmu religijnego jako alternatywę dla religii tej epoki, oraz, po drugie, krajowe planowanie gospodarcze i społeczne.

Manifest humanistyczny II, wydany w 1973 roku, odnosił się do problemów, które pojawiły się na scenie świata w poprzednich dekadach: powstanie faszyzmu i jego klęska w II wojnie światowej, wzrost siły i wpływów marksizmu-leninizmu i maoizmu, zimna wojna, powojenne odrodzenie gospodarcze Europy i Ameryki, dekolonizacja wielkich obszarów świata, powstanie Organizacji Narodów Zjednoczonych, rewolucja seksualna, rozwój ruchu kobiecego, żądanie równych praw dla mniejszości oraz ruch studencki, który zawładnął uniwersytetami.

Manifest ten wywołał szeroką dyskusję. Podpisało go wielu wybitnych intelektualistów i działaczy z całego świata, wśród nich: Andrei Sacharow, znany dysydent sowiecki; Julian Huxley, poprzedni prezydent UNESCO; Sidney Hook; Betty Friedan; Gunnar Myrdal; Jacques Monod; Francis Crick; Margaret Knight; Allan Guttmacher; Ritchie Calder i A. Philip Randolph. Broniono w nim praw człowieka w skali globalnej, m.in. prawa do podróżowania poza granice własnego kraju, czego odmawiano wówczas ludziom zza żelaznej kurtyny. Wielu marksistowskim humanistom z Europy Wschodniej, którzy krytykowali totalitarny etatyzm, bliska była obrona demokracji i praw człowieka.

Manifest humanistyczny II nie bronił już gospodarki planowej, pozostawiając tę sprawę otwartą na rozwiązania alternatywne w różnych systemach ekonomicznych. Poparli go więc zarówno ekonomiczni liberałowie, preferujący wolny rynek, jak i socjaldemokraci oraz demokratyczni socjaliści, przekonani, że państwo powinno odgrywać ważną, opiekuńczą rolę społeczną. Manifest ten przekonywał do demokratyzowania systemów gospodarczych i oceniania ich według tego, czy zwiększają one materialny dobrobyt wszystkich jednostek i grup społecznych.

Manifest humanistyczny II powstawał w atmosferze nowej rewolucji moralnej: bronił prawa do kontroli urodzeń, aborcji, rozwodu, wolności seksualnej dorosłych ludzi oraz do eutanazji. Wzywał do respektowania praw mniejszości, kobiet, ludzi starych, dzieci oraz osób niepełnosprawnych. Opowiadał się za tolerancją wobec alternatywnych stylów życia i za pokojowym negocjowaniem różnic zdań; ubolewał nad istnieniem antagonizmów rasowych, religijnych i klasowych. Wzywał do położenia kresu terrorowi i nienawiści. Pisany wkrótce po Soborze Watykańskim II, który był próbą zliberalizowania katolicyzmu rzymskiego, Manifest humanistyczny II zostawiał miejsce zarówno dla humanizmu naturalistycznego, jak i dla liberalnego humanizmu religijnego. Wyrażał optymizm co do perspektyw ludzkości. Wskazywał korzyści, jakich przysparza ludziom nauka i technika. Zawierał przewidywanie, że wiek XXI okaże się stuleciem humanistycznym.

Deklaracja laicko-humanistyczna, wydana w 1980 roku, była odpowiedzią na ostrą krytykę, z jaką spotkał się humanizm, a zwłaszcza Manifest humanistyczny II, głównie ze strony fundamentalistów religijnych i prawicy politycznej w Stanach Zjednoczonych. Wielu z owych krytyków utrzymywało, że laicki humanizm jest religią. Twierdzili, że nauczanie laickiego humanizmu w szkołach narusza zasadę oddzielenia kościoła od państwa i prowadzi do ustanowienia nowej religii. Deklaracja wskazywała, że laicki humanizm wyraża wartości moralne oraz nieteistyczną postawę filozoficzną i naukową, której nie można utożsamiać z wiarą religijną; nauczanie laickiego humanizmu w szkołach w żadnej mierze nie narusza wspomnianej zasady oddzielenia. Broniła demokratycznego poglądu, zgodnie z którym świeckie państwo powinno być neutralne – ani proreligijne, ani antyreligine.

W 1988 roku Akademia Humanizmu wydała następny, czwarty już dokument, Deklarację współzależności; wzywano w niej do przyjęcia nowej, globalnej etyki i budowania wspólnoty światowej, która staje się koniecznością w warunkach gwałtownego rozwoju instytucji o charakterze globalnym.

DLACZEGO HUMANIZM GLOBALNY?

Chociaż większość tez poprzednich manifestów i deklaracji nadal zachowuje aktualność, jest oczywiste, że w okresie, gdy świat wkracza w nowe tysiąclecie, potrzebny jest nowy manifest. Od publikacji tych wcześniejszych dokumentów dokonał się znaczny postęp, pojawiły się też nowe okoliczności i wyzwania: upadł totalitarny komunizm w Związku Radzieckim i w Europie Wschodniej, a wraz z nim zanikają stopniowo dwa zimnowojenne obozy polityczne. Na nowych obszarach globu trwają procesy demokratyzacji, chociaż w wielu krajach nadal brak jest efektywnych instytucji demokratycznych. Równocześnie światowa gospodarka staje się coraz bardziej zglobalizowana. Międzynarodowe konglomeraty gospodarcze łączą się, stają się wszechobecne i w pewnym sensie potężniejsze niż wiele krajów świata. Rosja, Chiny i inne kraje szukają dostępu do światowego rynku. Żaden kraj nie jest w stanie prowadzić swej polityki gospodarczej niezależnie od handlu światowego. Te fundamentalne zmiany są przede wszystkim następstwem gwałtownego rozwoju nauki i techniki, w szczególności rewolucji informacyjnej, dzięki której powstała ogólnoświatowa, ekonomiczna i kulturalna sieć komunikacyjna. Wolno twierdzić, że zmiany, które zaszły w świecie od ukazania się Manifestu humanistycznego I, są równie wielkie lub nawet większe niż te, które przed dwustu laty wywołała rewolucja przemysłowa, albo wynalezienie ruchomych czcionek i prasy drukarskiej przez Gutenberga. Reperkusje obecnego procesu globalizacji będą niezwykle silne.

Jednakże równocześnie z kształtowaniem się wspólnoty globalnej nasilają się rywalizacje etniczno-religijne, zmierzające do podzielenia wielu obszarów Ziemi między zwaśnione grupy. Ożywiły się fundamentalistyczne religie, kontestując zasady humanizmu i laicyzmu i domagając się powrotu do religijności dawno minionej epoki. Krzewią się też paranormalne przekonania tzw. New Age, podsycane przez środki masowego przekazu, które rozpowszechniają poglądy antynaturalistyczne. Media także ulegają globalizacji. Telewizja, film, radio oraz wydawnictwa zdominowane są przez konglomeraty medialne, zainteresowane niemal wyłącznie reklamowaniem i sprzedażą towarów na światowym rynku. Postmodernizm zaś pojawił się na wielu uniwersytetach, podważając podstawowe przesłanki nowoczesności, atakując naukę i technikę oraz kwestionując ideały i wartości humanistyczne. Obecne wizje przyszłości bywają pesymistyczne, a nawet apokaliptyczne. Humaniści je odrzucają, wierząc, że można stworzyć lepszy świat. Natura społeczeństwa globalnego sprawia, że tylko nowy, globalny humanizm może dostarczyć właściwych wskazówek, jak taką przyszłość osiągnąć.

II. W poszukiwaniu lepszej przyszłości

Po raz pierwszy w historii, dzięki nauce i technice, dysponujemy środkami, umożliwiającymi poprawę ludzkiego losu, upowszechnienie szczęścia i wolności, i poprawę jakości życia na całej ziemi. Wypowiadający się na temat nowego milenium są często przepełnieni obawą przed tym, co ono przyniesie. Pojawiają się liczne, budzące grozę, zapowiedzi nadchodzących klęsk i katastrof – z udziałem i bez udziału boga i religii. Pesymiści przypominają brutalne wojny dwudziestego wieku i ostrzegają, że w nowym stuleciu pojawią się nieznane dotąd formy terroryzmu i że ludzkość pogrąży się w chaosie i niepokoju.

Nasze spojrzenie na przyszłość rodzaju ludzkiego w XXI stuleciu jest bardziej optymistyczne i realistyczne. Trzeba pamiętać, że wiek dwudziesty to nie tylko polityczne, wojskowe i społeczne dramaty, ale również wspaniałe osiągnięcia. Wbrew malkontentom, wiek dwudziesty to także okres gospodarczej pomyślności, pokoju, rozwoju medycyny i rosnącej jakości życia. Taka jest rzeczywistość końca stulecia i taka zapewne będzie przyszłość. Te wielkie naukowe, techniczne i społeczne osiągnięcia są często pomijane. Tymczasem, choć postęp dokonywał się głównie w krajach rozwiniętych, wynikające zeń korzyści są dzisiaj odczuwalne na całym świecie. Wyliczmy kilka z nich:

  • Naukowa medycyna przyniosła ogromną poprawę stanu zdrowia. Dzięki medycynie mniej cierpimy i dłużej żyjemy. Odkrycie antybiotyków, wynalezienie szczepionek, opracowanie nowoczesnych metod operacyjnych i metod znieczulania, rozwój inżynierii genetycznej i farmakologii przyczyniły się do wyraźnej poprawy w zakresie ochrony zdrowia.

  • Dalekowzroczna polityka ochrony zdrowia publicznego i ulepszone systemy kanalizacyjne i systemy odprowadzania ścieków spowodowały ograniczenie liczby zachorowań na choroby zakaźne. Szeroko stosowane nowoczesne formy terapii w ogromnym stopniu zmniejszyły śmiertelność niemowląt.

  • Zielona rewolucja zmieniła sposób produkcji żywności, podniosła wydajność, ograniczyła występowanie głodu i podniosła jakość wyżywienia w wielu krajach.

  • Nowoczesne metody produkcji masowej podniosły wydajność produkcji, uwolniły robotników od wielu form znojnej pracy i przyniosły wszystkim korzyści wynikające z większej dostępności konsumpcyjnych dóbr i usług.

  • Rozwój środków transportu zmniejszył odległości i przyczynił się do przekształcenia społeczeństw. Samochody i samoloty umożliwiają przezwyciężenie geograficznej izolacji i międzykontynentalne podróże. Rozwój astronautyki natomiast dał rodzajowi ludzkiemu sposobność przeżycia wielkiej przygody eksploracji przestrzeni kosmicznej.

  • Postęp w naukach technicznych w ogromnym stopniu przyspieszył wprowadzenie nowych sposobów komunikowania się w skali całego globu. Poza dobrze znanymi pożytkami z telefonu, faksu, radia, telewizji i przekazu satelitarnego, radykalne zmiany w życie gospodarcze i społeczne wniosła technika komputerowa. Nie ma w rozwiniętych krajach biura ani domu, w którym nie da się zauważyć skutków rewolucji informatycznej. Internet i światowa sieć umożliwiają natychmiastowe porozumienie w skali planety.

  • Badania naukowe rozszerzyły naszą wiedzę o wszechświecie i miejscu, które zajmuje w nim rodzaj ludzki. Nasza wiedza może się swobodnie rozwijać, a nowe teorie weryfikowane są w oparciu o możliwości rozumu, przy użyciu metody naukowej, podczas gdy tradycyjne, metafizyczne i teologiczne spekulacje nie przyniosły widocznego postępu. Odkrycia astronomii, fizyki, teorii względności i mechaniki kwantowej pogłębiły nasze rozumienie wszechświata: od cząstek elementarnych do galaktyk. Biologia i genetyka przyczyniły się do rozwoju naszej wiedzy o biosferze. Pochodząca z XIX wieku, Darwinowska teoria naturalnego doboru umożliwiła nam zrozumienie ewolucji żywych organizmów. Nowe odkrycia z zakresu biologii molekularnej odsłaniają działanie mechanizmów ewolucji i tajemnice życia. Nauki społeczne pogłębiły naszą wiedzę o działaniu instytucji politycznych i społecznych, o gospodarce i kulturze.

W dwudziestym wieku dokonały się wielkie zmiany społeczne i polityczne, które również dobrze rokują na przyszłość:

  • Z mapy świata zniknęły dziewiętnastowieczne imperia kolonialne.

  • Zmniejszyło się zagrożenie totalitaryzmem.

  • Większość krajów uznaje Powszechną Deklarację Praw Człowieka (jeśli nie w praktyce, to przynajmniej deklaratywnie)

  • Ideały demokracji, wolności i społeczeństwa otwartego upowszechniły się we Wschodniej Europie, Ameryce Łacińskiej, Azji i Afryce.

  • W wielu krajach szanuje się osobistą autonomię kobiet oraz ich polityczne i społeczne prawa. Kobiety coraz częściej zajmują należne im miejsce we wszystkich dziedzinach życia społecznego.

  • Narodowe gospodarki uległy globalizacji, a gospodarcza pomyślność wykroczyła wreszcie poza granice Ameryki Północnej i Europy.

  • Wolny rynek, właściwe mu metody gospodarowania i kapitał inwestycyjny napływa do ubogich krajów i regionów, przyczyniając się do ich rozwoju.

  • Zamożne kraje Europy i Ameryki Północnej rozwiązały problem nadmiernego przyrostu ludności. Na wielu obszarach liczba ludności rośnie nie z powodu wysokiego wskaźnika urodzeń, lecz z powody niskiego wskaźnika zgonów i dłuższej średniej życia.

  • Rozwój oświaty, postępy w zakresie alfabetyzacji i dorobek kultury intelektualnej i artystycznej dostępne są coraz większej liczbie dzieci na całym świecie – choć w tym zakresie wiele jeszcze jest do zrobienia.

Pomimo tych sukcesów, nie można jednak nie dostrzegać poważnych gospodarczych, społecznych i politycznych problemów dzisiejszego świata. Czarnowidze i pesymistyczni prorocy zapowiadają nadejście nieszczęść i katastrof. Odpowiadamy im na to, że problemy ludzkości mogą być rozwiązane tylko dzięki zdobyczom rozumu, nauki i ludzkiemu wysiłkowi.

  • Duża część ludzkości wciąż nie korzysta z owoców bogactwa. Miliony ludzi w krajach rozwijających, zwłaszcza w Azji, w Afryce i Ameryce Środkowej i Południowej żyje w ubóstwie, głoduje i cierpi z powodu chorób. Miliony dzieci i dorosłych żyje na poziomie minimum biologicznego, w złych warunkach sanitarnych, w słabym zdrowiu i źle się odżywiając. Sytuacja dotyczy również wielu osób w tak zwanych zamożnych społeczeństwach.

  • W wielu krajach świata liczba ludności w dalszym ciągu rośnie w tempie 3% rocznie. W roku 1900 na świecie żyło około 1,7 miliarda ludzi. W roku 2000 liczba ta przekroczy 6 miliardów. Jeśli utrzymają się obecne trendy demograficzne, w następnym półwieczu przybędzie około 3 miliardów ludzi.

  • Jeśli przyrost ludności będzie przebiegał w tempie zgodnym z przewidywaniami, doprowadzi to do drastycznego spadku powierzchni dostępnych gruntów ornych. Do roku 2500 może ona w wielu krajach (w Indiach, Pakistanie, Etiopii, Nigerii i Iranie) spaść do jednej czwartej akra na osobę. Zasoby słodkiej wody są na wyczerpaniu, co już dzisiaj obniża plony zbóż. Obserwuje się pierwsze oznaki wysychania wielu rzek (Nilu, Kolorado, i Rzeki Żółtej w Chinach).

  • Wraz z powiększaniem się liczby ludności i przyspieszeniem rozwoju przemysłowego, zniszczeniu ulegają lasy deszczowe i obszary leśne przeznaczone do wycinki. Jak się szacuje, powierzchnia lasów na ziemi zmniejsza się o 2% rocznie. Zjawisko to będzie postępować, jeśli nie podejmie się właściwych środków zaradczych.

  • Wiele wskazuje na to, że postępuje globalne ocieplenie, w części wskutek niszczenia lasów w ubogich krajach i emisji dwutlenku węgla w krajach zamożnych, które w dalszym ciągu marnują zasoby naturalne. Jak się szacuje, przeciętny mieszkaniec Stanów Zjednoczonych i innych krajów Zachodnich konsumuje i zanieczyszcza 40 do 60 razy więcej niż przeciętny mieszkaniec krajów rozwijających się. Do rozrzutnej konsumpcji często zachęcają nastawione na własny rozwój firmy, które nie troszczą się o skutki takiego postępowania dla stanu środowiska.

  • Kurczą się populacje innych organizmów żywych, wymierają kolejne gatunki roślin i zwierząt – rozmiary tego zjawiska ustępują przypuszczalnie tylko wyginięciu dinozaurów przed 65 milionami lat.

  • Rządy wielu krajów stają przed poważnymi problemami ekonomicznymi wynikającymi z masowej migracji ludności ze wsi do miast. Większość z nich jest bezrobotna i nie posiada środków utrzymania.

  • Poważnym problemem, również w zamożnych krajach Europy Zachodniej, pozostaje bezrobocie. Gospodarki nie są w stanie wchłonąć młodego pokolenia pracowników, wprowadzić zmian w produkcji, przeszkolić pracowników lub znaleźć im nową pracę.

  • Choć w toku wielu międzynarodowych konferencji dopracowano się wielu porozumień, obejmujących szeroki zakres problemów społecznych i ekologicznych, w praktyce rządy nie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Niewiele bogatych państw zalicza pomoc krajom ubogiej większości za jeden ze swoich priorytetów; rządy rzadko pomagają wyobcowanym i pozbawionym własności członkom własnych społeczeństw.

  • W wielu krajach demokracja jest wciąż słaba, a do wielu innych jeszcze nie dotarła. Wciąż zbyt często ogranicza się wolność prasy i fałszuje wyniki wyborów.

  • W większości krajów świata kobiety nadal nie korzystają z równych praw.

  • Gospodarki wielu danych dawnych kolonii uległy załamaniu.

  • Wzrasta liczba zachorowań na choroby, takie jak gruźlica lub malaria, które do niedawna uważano za przezwyciężone. W wielu krajach, przede wszystkim w trzecim świecie, trwa niczym nie powstrzymana epidemia AIDS.

  • Choć świat nie dzieli się już na sfery wpływów dwóch supermocarstw, rodzaj ludzki zachował zdolność samozniszczenia. Fanatyczni terroryści, agresywne państwa lub nawet większe mocarstwa mogą nieodwracalnie wywołać apokaliptyczne wydarzenia wykorzystując broń masowej zagłady.

  • Żywione w niektórych częściach świata przekonanie, że wolny rynek rozwiąże wszelkie problemy społeczne podobne jest do wiary w religijnym sensie tego słowa. W wielu krajach świata nierozwiązany pozostaje problem pogodzenia wymagań wolnego rynku z potrzebą sprawiedliwych programów społecznych, nastawionych na pomoc słabszym i zubożałym grupom społecznym.

Nie mamy żadnych wątpliwości, że są to poważne problemy społeczne, i że ich rozwiązanie wymaga podjęcia odpowiednich kroków. Jesteśmy przy tym przekonani, że takie rozwiązanie będzie możliwe tylko przy użyciu krytycznej inteligencji i międzyludzkiej współpracy. Rodzaj ludzki stawał przed poważnymi problemami w przeszłości, a mimo to zdołał przetrwać, a nawet zatriumfować. Rysujące się na horyzoncie przyszłe problemy nie będą zapewne poważniejsze, niż problemy naszych przodków.

We współczesnym świecie w dalszym ciągu obserwujemy niebezpieczne i nie dość poważnie traktowane tendencje. Przedmiotem naszej szczególnej troski jest antynaukowy i antymodernistyczny nurt w kulturze, do którego zaliczamy coraz liczniejszych i krzykliwych fundamentalistów oraz utrzymywanie się postaw bigoterii i nietolerancji, wywodzących się z religii, polityki lub tradycji plemiennych. Naszym zdaniem te same siły w wielu częściach świata sprzeciwiają się próbom rozwiązania problemów społecznych lub poprawy ludzkiej doli:

  • Utrzymywanie się tradycyjnych, religijnych postaw sprzyja nierealistycznemu i eskapistycznemu podejściu do problemów społecznych, często odwołującemu się do pomocy nie z tego świata. Te same tradycje są podważają szacunek dla nauki i często występują w obronie archaicznych instytucji i zwyczajów społecznych.

  • Wiele ugrupowań religijnych i politycznych sprzeciwia się stosowaniu środków zapobiegania ciąży, finansowaniu programów nastawionych na ograniczenie płodności lub ustabilizowania przyrostu ludności. Prowadzi to do opóźnienia rozwoju ekonomicznego i utrudnia walkę z ubóstwem.

  • Wiele z tych sił sprzeciwia się również wyzwoleniu kobiet i dąży do utrzymania ich poddaństwa wobec mężczyzn.

  • W wielu częściach naszego globu dochodzi do ostrych konfliktów etnicznych i plemiennych, przy czym często lekceważy się religijny wymiar tych konfliktów: w Jugosławii, między prawosławnymi Serbami, katolickimi Chorwatami i muzułmanami w Bośni i Kosowie; w Izraelu i Palestynie między ortodoksyjnymi Żydami i muzułmanami; w Północnej Irlandii między protestantami i katolikami; w Sri Lance między wyznającymi hinduizm Tamilami i buddyjskimi Syngalezami; w Pendżabie i Kaszmirze, między hinduistami, muzułmanami i Sikhami i we Wschodnim Timorze między chrześcijanami i muzułmanami.

  • Coraz większe zmartwienie w skali globu budzi szerzący się terroryzm i kolejne przypadki ludobójstwa, których sprawcy często działają z pobudek nacjonalistycznych lub religijnych.

  • Rzecznicy polityki wielokulturowości wzywają do tolerancji dla różnych tradycji etnicznych i kulturowych i do uznania ich prawa do istnienia. Jednocześnie jednak obserwujemy nasilające się podziały społeczne i wezwania do separacji i izolacji. Paradoksalnie dzieje się to w czasach, w których doszło do załamania się apartheidu w Afryce Południowej i do ostatecznego odrzucenia nazistowskiej doktryny rasizmu. Nietolerancja doprowadziła do czystek etnicznych i innych wybuchów nienawiści rasowej.

  • W wielu krajach Zachodu zwolenników zdobywa ideologia tak zwanego postmodernizmu, która odrzuca obiektywizm poznania naukowego, krytycznie się odnosi do wykorzystania zdobyczy nowoczesnej techniki, kwestionuje zasady demokracji i prawa człowieka. Niektóre formy postmodernizmu wzywają do defetyzmu; albo – w najlepszym razie – nie proponują żadnych programów rozwiązania problemów tego świata, albo – w najgorszym razie – głoszą, że takie rozwiązania są niemożliwe lub nieosiągalne. Ten literacko-filozoficzny prąd prowadzi podważenia dorobku ludzkości i sprzyja umocnieniu się postaw nihilistycznych. W naszym przekonaniu postmodernizm to kierunek w najgłębszym tego słowa sensie błędny. Nauka, bowiem, dostarcza rozsądnie obiektywnych standardów oceny postulowanych prawd. W rzeczywistości, nauka rozwinęła się w uniwersalny język ludzkości, który trafia do każdego mężczyzny i kobiety, bez względu na tradycję kulturową, z której pochodzą.

Jesteśmy także przekonani, że rzeczą konieczną jest przedstawienie alternatywnej wizji jutra. Rządy państw i czołowi działacze gospodarczy muszą zaniechać krótkoterminowych działań i udzielić poparcia dalekowzrocznym strategiom. Ludzie ci zbyt często ignorują rady wysuwane przez naukowców i humanistów i opierają swe plany działania na przewidywanych wynikach wyborczych i wynikach kwartalnego bilansu zysków i strat. Rządy nie mogą zajmować się wyłącznie bieżącymi problemami gospodarczymi i politycznymi, powinny dążyć do zaspokojenia potrzeb wszystkich mieszkańców planety i poszukiwać sposobów zapewnienia lepszej przyszłości dla całego rodzaju ludzkiego.

Humanizm globalny ma ambicję wskazania dalekosiężnych i osiągalnych celów. Na tym polega zasadnicza różnica między humanizmem i tradycyjną moralnością opartą na religii. Humanizm formułuje nowe, śmiałe wizje przyszłości i umacnia w nas przekonanie, wedle którego człowieka jest w stanie rozwiązywać swoje problemy, korzystając z racjonalnych środków i w oparciu o pozytywny światopogląd.

Treści głoszone w XVIII wieku przez twórców Oświecenia, które są głównym źródłem inspiracji dla autorów tego Manifestu, cechowały się pewnymi ograniczeniami związanymi z epoką, w jakiej się zrodziły. Za przesadne uznajemy dzisiaj oświeceniowe poglądy na Rozum, pojmowany jako absolut raczej niż niedoskonałe i niepewne narzędzie realizacji ludzkich celów. Niemniej jednak nadal podzielamy oświeceniowe przekonanie, że nauka, rozum, demokracja, oświata i humanistyczne wartości mogą w wielkim stopniu przyczynić się do poprawy ludzkiego bytu. Prezentowane w Manifeście podejście jest w dobrym sensie tego słowa pomodernistyczne: nawiązując do najtrwalszych wartości modernizmu, poszukuje sposobów przezwyciężenia negatywnej postawy postmodernizmu. Humanizm z nadzieją wita pierwsze oznaki wieku informacji i wszystko, co nowa epoka zwiastuje dla przyszłości rodzaju ludzkiego.

III. Naukowy naturalizm

Cechą swoistą współczesnego humanizmu jest jego akces do naukowego naturalizmu. Większość akceptowanych dziś światopoglądów ma charakter mistyczny lub teologiczny. Są one zakorzenione w kulturze przedurbalistycznych, nomadycznych i rolniczych społeczeństw odległej przeszłości, nie zaś w nowoczesnej kulturze społeczeństw industrialnych i poindustrialnych, coraz mocniej opartej na globalnej informacji. Naukowy naturalizm umożliwia człowiekowi zbudowanie spójnego światopoglądu, oczyszczonego z metafizyki i teologii, a ugruntowanego w nauce.

* Po pierwsze, naukowy naturalizm zakłada pewien zbiór zasad metodologicznych. Zgodnie z naturalizmem metodologicznym, wszelkie hipotezy i teorie należy sprawdzać empirycznie, odwołując się do naturalnych przyczyn i zdarzeń. Postulowanie przyczyn tajemnych czy transcendentalnych jest niedopuszczalne. Metody nauki nie są niezawodne, nie dostarczają nam niezmiennych, absolutnych prawd; zasługują jednak na największe zaufanie jako metody poszerzania wiedzy i rozwiązywania ludzkich problemów. Wywarły one ogromny wpływ na transformację światowej cywilizacji. Pożytki płynące z nauki i jej pozytywne konsekwencje są dziś szeroko uznawane.

Niestety, stosowanie metod nauki ogranicza się zwykle do wąskich specjalności, a jej ogólniejsze implikacje dla naszego oglądu rzeczywistości bywają ignorowane. Humaniści utrzymują, że należy rozszerzyć stosowanie metod nauki na inne dziedziny ludzkich zainteresowań, i że nie powinno się stawiać żadnych ograniczeń badaniom naukowym, jeśli nie naruszają one niczyich praw. Próby blokowania wolności badań ze względów moralnych, politycznych, ideologicznych czy religijnych zawsze w przeszłości kończyły się niepowodzeniem. Nie wolno lekceważyć możliwych, dobroczynnych skutków pełnej swobody odkryć naukowych.

* Po drugie, oferowane przez naukę perspektywy rozszerzenia naszej wiedzy o przyrodzie i zachowaniach człowieka są niezwykle rozległe. Naukowy naturalizm dostarcza opartego na sprawdzonych hipotezach i teoriach obrazu całego świata. Nie czerpie on wyjaśnień rzeczywistości przede wszystkim z religii, poezji, literatury czy sztuki, choć każda z nich stanowi ważną formę ekspresji ludzkich zainteresowań. Naukowi naturaliści uznają pewną postać materializmu, zgodnie z którą procesy i zjawiska naturalne znajdują najlepsze wyjaśnienia w przyczynach materialnych. Taka postać naturalizmu zostawia miejsce dla pluralistycznego uniwersum. Mimo że przyroda ma zasadniczo naturę fizyczno-chemiczną, procesy i przedmioty pojawiają się na rozmaitych poziomach obserwacji: cząstek elementarnych, atomów i molekuł; genów i komórek; organizmów, roślin i zwierząt; percepcji psychologicznej i zjawisk poznawczych; instytucji społecznych i kulturalnych; planet, gwiazd i galaktyk. Umożliwia to wyjaśnianie kontekstowe, korzystające zarówno z fizykalnych i biologicznych, jak z socjologicznych i behawioralnych dziedzin badań. Nie wyklucza przy tym doceniania rozmaitych moralnych, estetycznych i innych kulturowych form ekspresji ludzkiego doświadczenia.

* Po trzecie, naturaliści twierdzą, że nie ma dostatecznych świadectw naukowych na rzecz duchowej natury rzeczywistości i istnienia w niej przyczyn okrytych tajemnicą. Klasyczne doktryny transcendentalistyczne niewątpliwie wyrażały egzystencjalne pragnienie człowieka, by przezwyciężyć śmierć. Jednakże naukowa teoria ewolucji dostarcza lepszego wyjaśnienia pochodzenia człowieka i opiera się na świadectwach, których dostarczają liczne dziedziny nauki. Nie aprobujemy wysiłków, podejmowanych przez niektórych uczonych i często nagłaśnianych przez środki masowego przekazu, zmierzających do tego, by nałożyć transcendentalne interpretacje na zjawiska naturalne. Ani nowoczesna kosmologia, ani proces ewolucyjny nie przemawiają za tym, że świat ma strukturę inteligentną – jest to myślowy skok wiary poza świadectwa empiryczne. Sądzimy, że nadszedł czas, by ludzkość zaakceptowała własną dojrzałość – by porzuciła myślenie magiczne i tworzenie mitów, które są substytutami sprawdzonej wiedzy o świecie.

IV. Korzyści z technologii

Humaniści zgodnie bronią tezy o dobroczynnym znaczeniu technologii naukowej dla dobra ludzkości. Filozofowie, od Francisa Bacona po Johna Deweya podkreślali znaczenie rosnącej władzy człowieka nad naturą, osiąganej dzięki wiedzy naukowej, a także to, jak dalece przyczynić się ona może do postępu ludzkości i jej szczęścia.

Wprowadzanie nowych technologii powoduje jednak często nieprzewidziane efekty uboczne. Krytyka technologii zaczyna się od luddystów (robotników niszczących maszyny fabryczne podczas rewolucji przemysłowej w Anglii) w XIX wieku i trwa po dzisiejszych postmodernistów. Humaniści od dawna są świadomi faktu, że niektóre innowacje technologiczne rodzą trudne problemy. Niestety, wprowadzanie nowych technologii jest najczęściej zdeterminowane przez względy ekonomiczne – decyduje to, czy produkt technologii przynosi zysk – albo przez jego militarną lub polityczną przydatność. Istnieje też kolosalne zagrożenie niekontrolowanym użyciem technologii. Broń masowego rażenia (termojądrowa, biologiczna, chemiczna) wciąż nie jest efektywnie kontrolowana przez światową społeczność. Także przełomowe odkrycia w dziedzinie genetyki, biologii i medycyny (jak inżynieria biogenetyczna, klonowanie, transplantacje itp.) stwarzają potencjalne niebezpieczeństwa, ale przynoszą również nadzwyczajne pozytywne możliwości dla ludzkiego zdrowia i dobrobytu.

* Po pierwsze, humaniści stanowczo przeciwstawiają się ograniczaniu badań technologicznych, a także stosowaniu cenzury lub zakazów upowszechniania infromacji z tej dziedziny. Trudno jest prognozować, dokąd zaprowadzą te badania, i przewidzieć korzyści, jakie mogą one przynieść. Powinno się zachować najdalej idącą ostrożność w ograniczaniu takich badań.

*Po drugie, uważamy, ze najlepszym sposobem porozumienia się w kwestiach dotyczących zastosowań technologii jest kompetentna debata, a nie uciekanie się do absolutystycznych dogmatów i emocjonalnych sloganów. Każda innowacja technologiczna musi być oceniana w warunkach potencjalnego ryzyka i przy wzięciu pod uwagę potencjalnych korzyści dla społeczeństwa i środowiska. Zakłada to pewien poziom kompetencji naukowej.

* Po trzecie, nie możemy zaniechać stosowania nowych rozwiązań technologicznych. Ekonomia i struktura społeczna dzisiejszego świata staje się coraz bardziej zależna od technologicznych nowości. Jeśli mamy rozwiązać nasze problemy, to nie przez ucieczkę do idyllicznego stanu natury, lecz poprzez rozwijanie nowych technologii, które zaspokoją ludzkie potrzeby i pozwolą zrealizować ludzkie zamysły w rozumny i akceptowalny sposób.

* Po czwarte, należy szczególnie wspierać te innowacje technologiczne, które powodują zmniejszanie degradacji środowiska naturalnego.

* Po piąte, powinno się wspierać upowszechnianie średniozawansowanych technologii, dostępnych ludziom biednym, aby umożliwić im czerpanie korzyści z rewolucji technologicznej.

V. Etyka a rozum

Urzeczywistnianie najwyższych wartości moralnych stanowi sedno światopoglądu humanistycznego. Sądzimy, że rozwój wiedzy naukowej pozwoli ludziom na dokonywanie rozumniejszych wyborów. Nie ma więc nieprzekraczalnej bariery między faktami a wartościami, między „jest” a „powinien”. Posługując się rozumem i wiedzą będziemy mogli lepiej szacować nasze wartości, konfrontując je ze świadectwami i mierząc je ich następstwami.

Oskarża się niesłusznie humanistów, że nie potrafią dostarczyć przekonujących podstaw dla powinności moralneych. Często w gruncie rzeczy obwinia się ich o doprowadzenie do moralnego upadku społeczeństwa. Jest to zupełne nieporozumienie. Filozofowie wypracowali w ciągu stuleci rzetelne podstawy świeckiej, humanistycznej moralności. Nadto, niezliczone rzesze humanistów wiodły wzorowe życie odpowiedzialnych obywateli, kochających rodziców, ludzi przyczyniających się wydatnie do moralnej naprawy społeczeństwa.

Teologiczne doktryny moralne często odzwierciedlają przednaukowe poglądy na przyrodę i na naturę ludzką. Ze spuścizny tej można wywieść przeciwstawne nakazy moralne, a różne religie często różnią się zdecydowanie poglądami w kwestiach moralności. Teiści i transcendentaliści opowiadają się zarówno za, jak i przeciw niewolnictwu, systemowi kastowemu, karze śmierci, prawom kobiet i monogamii. Sekciarze religijni często wyrzynali bezkarnie zwolenników strony przeciwnej. Źródłem wielu straszliwych wojen dawniej i dziś było nieprzejednane uznawanie dogmatów religijnych. Nie przeczymy temu, że ludzie religijni robią wiele dobrego; przeczymy natomiast temu, że pobożność jest jedynym gwarantem cnoty.

Humaniści bronili wszędzie zasady rozdziału religii i państwa. Sądzimy, że państwo powinno być świeckie, że nie powinno być proreligijne ani antyreligijne. Sprzeciwiamy się więc teokracjom, usiłującym narzucić wszystkim jeden kodeks moralny czy religijny. Sądzimy, że państwo powinno być neutralne, że powinno pozwalać na współistnienie bardzo wielu wartości moralnych.

Podstawowe zasady moralnego postępowania są zasadniczo wspólne wszystkim cywilizacjom – religijnym i niereligijnym. Skłonności moralne są głęboko zakorzenione w naturze ludzkiej i podlegają ewolucji historycznej. Etyka humanistyczna nie wymaga zgody na zasady teologiczne czy religijne – tej nigdy bodaj nie osiągniemy – wiąże natomiast ostatecznie wybory moralne ze wspólnymi ludziom interesami, pragnieniami, potrzebami i wartościami. Osądzamy owe wybory odwołując się do tego, jakie są ich konsekwencje dla szczęścia ludzi i sprawiedliwości społecznej. Ludzie wywodzący się z różnych środowisk społecznych i z różnych kultur stosują w gruncie rzeczy podobne ogólne zasady moralne, choć różnice warunków mogą prowadzić do różnych szczegółowych sądów moralnych. Społeczeństwa stoją więc przed zadaniem podkreślania tego, co nas łączy, nie zaś różnic między nami.

Jakie są kluczowe zasady etyki humanizmu?

* Po pierwsze, wartością naczelną jest godność i autonomia jednostki. Etyka humanistyczna opowiada się za zwiększaniem swobody wyboru: wolność myśli, sumienia, przekonań i badań oraz prawo jednostek do życia wedle własnych upodobań przysługują ludziom dopóty, dopóki nie szkodzą innym. Jest to szczególnie ważne w społeczeństwach demokratycznych, w których może występować wiele alternatywnych systemów wartości.

* Po drugie, humanistyczna obrona prawa jednostki do stanowienia o sobie nie oznacza pobłażania dla wszelkiego postępowania. Humanistyczna zaś tolerancja dla rozmaitych stylów życia nie musi oznaczać ich aprobowania. Humaniści utrzymują, że oddaniu idei wolnego społeczeństwa towarzyszy stała potrzeba podwyższania poziomu upodobań i ocen. Uważają, że z wolności musimy korzystać odpowiedzialnie. Wiedzą również, że pewne działania są niszczycielskie i złe.

* Po trzecie, filozofowie głoszący etykę humanistyczną (od Arystotelesa i Kanta do Johna Stuarta Milla, Johna Deweya i M. N. Roya) bronili etyki doskonałości. W ich myśli obecna jest pochwała powściągliwości, umiaru, opanowania i samokontroli. Doskonałość etyczna wymaga między innymi zdolności do autonomicznego wyboru, twórczej samodzielności, wrażliwości estetycznej, kierowania się dojrzałymi pobudkami, racjonalności i pełnego wykorzystywania uzdolnień, jakie się posiada. Humanizm dąży do wydobycia z ludzi tego, co najlepsze, tak by wszyscy mogli wieść jak najlepsze życie.

* Po czwarte, humaniści uznają, że ponosimy odpowiedzialność za innych ludzi i mamy wobec nich obowiązki. Znaczy to, że nie powinniśmy traktować innych jak przedmioty użytkowe; musimy traktować ich jako osoby zasługujące na takie same względy, jak my. Humaniści głoszą, że „każdy człowiek powinien być traktowany po ludzku”, i uznają Złota Regułę: „Postępuj wobec innych tak, jak chcesz, by inni postępowali wobec ciebie”. Uznają też biblijny nakaz, by przyjmować z otwartymi ramionami obcych, szanując to, co różni ich od nas. Uwzględniwszy wielość przekonań, wszyscy jesteśmy obcymi – lecz możemy być przyjaciółmi – w szerzej rozumianej wspólnocie.

* Po piąte, humaniści sądzą, że współodczuwanie i troska o innych stanowią sedno moralnego postępowania. Wynika z tego, że powinniśmy rozwijać altruistyczną wrażliwość na potrzeby i interesy innych. Kamieniami węgielnymi postępowania moralnego są „powszechne powinności moralne”, czyli ogólne wymogi moralne, podzielane przez ludzi wyrastających z różnych kultur i środowisk. Prawdomówność, dotrzymywanie obietnic, rzetelność, szczerość, dobroczynność, solidność, niezawodność, wierność, zdolność do uznawania zasług innych, do przejawiania wdzięczności, rzetelność intelektualna, sprawiedliwość, tolerancja, zdolność do przezwyciężania różnic w drodze racjonalnych negocjacji, gotowość do współpracy, nienaruszanie własności i nietykalności cielesnej innych ludzi – oto nasze powinności. Humaniści wzywają wprawdzie do uwolnienia się od represyjnych kodeksów purytańskich, ale z równą siłą bronią odpowiedzialności moralnej.

* Po szóste, wysoką pozycję w programie humanistów zajmuje edukacja moralna dzieci i młodzieży, rozwijanie charakteru i poszanowania powszechnych powinności moralnych, pobudzanie rozwoju moralnego i zdolności do refleksji moralnej.

* Po siódme, humaniści nawołują do posługiwania się rozumem przy dochodzeniu do sądów moralnych. Poznanie odgrywa, ich zdaniem, istotną rolę w dokonywaniu wyborów moralnych, a systematyczny namysł jest szczególnie potrzebny przy rozstrzyganiu dylematów moralnych. Najlepszym sposobem osądu ludzkich wartości i zasad jest prowadzone z namysłem badanie. Gdy pojawiają się różnice, musimy negocjować, jeśli to możliwe, w drodze racjonalnego dialogu.

* Po ósme, humaniści utrzymują, że powinniśmy być gotowi do zmiany zasad i wartości etycznych w obliczu aktualnych informacji o faktach i naszych oczekiwań. Musimy korzystać z tego, co najlepsze w myśli moralnej przeszłości, ale też tworzyć nowe rozwiązania starych i nowych dylematów moralnych.

Weźmy przykład. W zamożnych społeczeństwach pojawiła się i nasila debata na temat dobrowolnej eutanazji, rozwój medycyny bowiem pozwala dziś utrzymywać przy życiu pacjentów, którzy dawniej musieliby umrzeć. Humaniści opowiadają się za godną śmiercią i prawem kompetentnych osób dorosłych do odmowy leczenia, pozwalającej im uniknąć niepotrzebnych cierpień, a nawet za prawem do przyspieszenia śmierci. Uznają też doniosłość ruchu hospicyjnego, niosącego ulgę umierającym.

Podobnie, musimy być przygotowani do racjonalnego wyboru nowych sposobów rozmnażania się, które przynosi rozwój badań naukowych – takich, jak zapłodnienie in vitro, zastępcze macierzyństwo, inżynieria genetyczna, transplantacja organów i klonowanie. Nie należy poszukiwać wskazówek w tych sprawach przez odwoływanie się do absolutów moralnych przeszłości.

* Po dziewiąte, humaniści głoszą, że powinniśmy respektować etykę zasad. Znaczy to, że cel nie uświęca środków; przeciwnie, nasze środki kształtują nasze cele, istnieją więc granice dopuszczalnego działania. Dziś jest to szczególnie ważne – w obliczu tyrańskich dyktatur XX stulecia, kiedy to wyznawane z niemal religijną gorliwością ideologie polityczne skłaniały do kompromisów moralnych dla osiągania celów wytkniętych przez wizjonerów. Mamy głęboką świadomość tragicznych cierpień, zadanych milionom przez tych, którzy skłonni byli pobłażać wielkiemu złu w imię rzekomo większego dobra.

VI. Powszechne zobowiązania wobec całej ludzkości

Podstawową potrzebą dzisiejszego świata jest rozwijanie nowego, globalnego humanizmu, który będzie bronił praw człowieka, jego wolności i godności, ale także podkreślał nasze zobowiazania wobec całej ludzkości.

* Po pierwsze, podstawową zasadą etyczną humanizmu globalnego jest potrzeba respektowania godności i wartości wszystkich członków ludzkiej wspólnoty. Nie ulega wątpliwości, że każdy już zna wielorakie obowiązki związane z jego przynależnością społeczną, powinności względem rodziny, przyjaciół, wspólnoty, miasta, stanu czy narodu, do którego należy. Do obowiązków tych trzeba jednak dodać nowe zobowiązania – naszą odpowiedzialność za ludzi żyjących poza naszymi narodowymi granicami. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, jesteśmy związani moralnie i fizycznie z każdym człowiekiem na Ziemi, bo dzwon bije wszystkim, kiedy bije jednemu.

* Po drugie, powinniśmy działać na rzecz minimalizowania ludzkich cierpień i powiększania zakresu ludzkiego szczęścia, ilekroć jest to możliwe – i ten obowiązek rozszerza się na cały świat. Zasadę tę uznają zarówno wierzący, jak i niewierzący. Jest to podstawa całej ludzkiej moralności. Żadna wspólnota nie trwa długo, jeżeli godzi się na stałe lekceważenie przez jej członków podstawowych powinności moralnych. Dziś kwestią kluczową jest zakres stosowania tej zasady. Uważamy, że należy go rozszerzyć: powinniśmy troszczyć się nie tylko o dobro własnego środowiska czy kraju, lecz także o dobro całej światowej wspólnoty ludzkiej.

* Po trzecie, powinniśmy unikać przesadnego podkreślania wielości i odrębności kultur, może to bowiem rodzić podziały i być czynnikiem destrukcyjnym. Powinniśmy wykazywać tolerancję dla innych kultur, z wyjątkiem tych, które same są nietolerancyjne i represyjne. Czas wznieść się ponad ciasną plemienność i znaleźć wspólny grunt. Bariery etniczne są rezultatem minionej izolacji społecznej i geograficznej, mie mają więc racji bytu w światowym społeczeństwie otwartym, w którym interakcje i związki pomiędzy różnymi kulturami są nie tylko dopuszczalne, lecz wręcz oczekiwane. Chociaż

lojalność w stosunku do własnego kraju, plemienia czy grupy etnicznej może skłaniać jednostki do realizacji nie tylko egoistycznych celów, skrajny szowinizm grup etnicznych i państw narodowych często bywa destrukcyjny. Lojalność i poczucie odpowiedzialności moralnej nie powinno ograniczać się do enklawy etnicznej czy narodu. Racjonalna moralność nakazuje nam budowanie i wspieranie instytucji współpracy między członkami różnych grup etnicznych. Zbliży nas to do siebie i zintegruje.

* Po czwarte, szacunek i względy należą się w jednakowej mierze wszystkim ludziom. Znaczy to, że wszyscy powinni być traktowani godnie, a praw człowieka należy bronić wszędzie. Tak więc, obowiązkiem każdego z nas jest udział w zmniejszaniu ludzkich cierpień i przyczynianie się do wspólnego dobra. Zasada ta wyraża nasze najlepiej pojęte współodczuwanie i życzliwość wzajemną. Wynika z niej, że ludzie żyjący w bogatych krajach mają obowiązek zmniejszania ciepień i poprawiania jakości życia – ilekroć mogą to uczynić – ludzi żyjącym w regionach nędzy. Znaczy to również, że ci, którzy żyją w mniej rozwiniętych regionach, powinni wyzbyć się urazy i zazdrości w stosunku do bogatszych na rzecz wzajemnej życzliwości. Najlepsze, co bogaci mogą zrobić dla biednych, to pomóc im tak, by mogli pomóc sobie sami. Jeżeli biedniejsi członkowie ludzkiej wspólnoty potrzebują pomocy, bogatsi powinni ograniczyć własną nadmierną konsumpcję i zaspokajanie zachcianek.

* Po piąte, zasady te należy stosować nie tylko do wspólnoty ludzkiej naszych czasów, lecz także do przyszłych pokoleń. Mamy obowiązek wobec potomnych – zarówno w najbliższej, jak i w dalszej perspektywie. Ludzie świadomi etycznie znają swój obowiązek wobec dzieci naszych dzieci i wobec wspólnoty wszystkich istnień ludzkich, obecnych i przyszłych.

* Po szóste, każde pokolenie ma obowiązek pozostawić środowisko, na ile to tylko możliwe, w lepszym stanie niż je zastało. Powinniśmy unikać nadmiernego zanieczyszczania środowiska i zrobić co w naszej mocy, by zaprzestać niszczenia nieodnawialnych zasobów Ziemi. W czasach wielkiego przyrostu naturalnego i przyspieszonego wyczerpywania się zasobów, może się to wydawać niewykonalne. Musimy jednak próbować, bo nasze dzisiejsze działania zdeterminują los przyszłych pokoleń. Patrząc wstecz oceniamy działania naszych poprzedników, chwalimy ich lub ganimy za ich troskę lub za zaniedbania. Krytykyjemy, na przykład, tych, którzy bez opamiętania uszczuplali zasoby ropy i gazu, a także źródła wody. I odwrotnie – jesteśmy wdzięczni architektom i inżynierom przeszłości za urządzenia wodooszczędne, podziemne systemy pozbywania się odpadów, autostrady i mosty, które zbudowali, a z których my dziś korzystamy.

Możemy zatem wyobrazić sobie, że ludzie przyszłości będą nas podobnie oceniać, a więc że mamy wobec nich pewne obowiązki. Obowiązki te płyną po części z naszej wdzięczności, choć czasem też krytyki, dla poprzednich pokoleń za ich dokonania, z których dzisiaj czerpiemy korzyści. Przyszłe pokolenia potrzebują orędowników ich praw już dziś. Nie jest to dla nas obowiązek niewykonalny: wszak wielu ludzi ma już świadomość moralnej odpowiedzialności za los przyszłych pokoleń, w tym za stan ich środowiska naturalnego. Można nawet utrzymywać, że heroiczny idealizm, wyrażający się w bezinteresownym poświęceniu dla dobra całej ludzkości, zawsze ludzi inspirował.

* Po siódme, powinniśmy zważać, by nie uczynić niczego, co mogłoby zagrozić samemu przetrwaniu przyszłych pokoleń. Musimy zadbać o to, by nasza obecna światowa wspólnota nie zdegradowała atmosfery, wód i gleb do tego stopnia, że życie w przyszłości stanie się zagrożone. Musimy dopilnować, by współczesne nam społeczeństwo nie użyło broni masowego rażenia. Po raz pierwszy w historii ludzkość posiada środki, mogące spowodować jej samozniszczenie. Obecne wyciszenie się „zimnej wojny” nie jest gwarancją, że miecz Damoklesa nigdy nie zostanie użyty przez żądnych zemsty fanatyków lub politycznych szantażystów.

Tak więc, nowy, globalny humanizm, skupiający uwagę na tym by świat stał się lepszy i bezpieczny, powinien być naszym nadrzędnym zobowiązaniem i musimy uczynić, co w naszej mocy, na rzecz powszechnego zaangażowania etycznego. Dotyczy to wszystkich ludzi, zarówno wierzących, jak i niewierzących, bogatych i biednych, ludzi każdej rasy i narodowości.

Musimy przekonać naszych przyjaciół o konieczności współdziałania w kreowaniu nowego, globalnego konsensusu, w którym ochrona i polepszanie bytu całej ludzkości jest naszym najwyższym obowiązkiem.

VII. Światowa Karta Praw i Powinności

Aby uczynić zadość idei globalnego humanizmu, proponujemy przyjęcie Światowej Karty Praw i Powinności, która wyraża powszechne zobowiązania wobec całej ludzkości. Zawiera ona w sobie treści Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, ale idzie dalej, przedstawiając propozycje pewnych nowych postanowień. Wiele krajów niezależnie od siebie próbowało wprowadzać w życie takie postanowienia na własnym terenie. Potrzebne jest jednak wyraźne sformułowanie Światowej Karty Praw i Powinności, która dotyczyłaby wszystkich ludzi. Wprowadzenie jej w życie nie będzie łatwe. Potrzebne są do tego, oczywiście, odpowiednie środki. Wolny rynek, aczkolwiek stanowi dynamiczny motor wzrostu i rozwoju ekonomicznego, nie jest pozbawiony wad i wymaga dopełnienia w postaci polityki społecznej, mającej na celu szerzej rozumiane dobro społeczne. Środki stosowane do urzeczywistnienia przedstawionych w Karcie zasad będą zapewne pochodziły z sektora prywatnego, ale sektor publiczny również ma do odegrania swoją rolę. Przedstawione tu propozycje z pewnością spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem politycznym, warto jednak sformułować przynajmniej długofalowe cele, nawet jeżeli w pewnych częściach świata będą one obecnie trudne do osiągnięcia.

* Po pierwsze, powinniśmy dążyć do położenia kresu nędzy i głodowi oraz do zapewnienia właściwej opieki medycznej i dachu nad głową ludziom we wszystkich częściach świata. Oznacza to, że nikt nie powinien być pozbawiony odpowiedniego pożywienia i czystej wody, oraz że powinniśmy uczynić wszystko, co możliwe, by wyeliminować choroby zakaźne, zapewnić właściwe warunki sanitarne oraz zagwarantować każdemu minimalny standard mieszkaniowy. Stoimy przed prawdziwym wyzwaniem, tym niemniej z moralnego punktu widzenia podjęcie tego zadania jest naszym obowiązkiem.

* Po drugie, powinniśmy dążyć do zapewnienia każdemu bezpieczeństwa ekonomicznego i odpowiednich dochodów. Oznacza to stworzenie ludziom rzeczywistych szans zatrudnienia, zapewnienie im ubezpieczenia na wypadek bezrobocia oraz emerytury lub renty na starość. Powinny istnieć specjalne programy, mające na celu nauczenie osób niepełnosprawnych dostępnych im umiejętności oraz udzielenie im pomocy w znalezieniu pracy.

Główną przesłanką powinna być zasada samodzielności: jednostka powinna starać się sama zapewnić sobie odpowiednie dochody. Społeczeństwo może jedynie – za pośrednictwem prywatnych czy publicznych środków – stwarzać jej możliwości ku temu.

* Po trzecie, każdy powinien być chroniony przed bezpodstawną i niepotrzebną przemocą oraz przed nastawaniem na jego zdrowie lub życie. Każdy człowiek ma prawo do ochrony przed przemocą fizyczną, kradzieżą osobistej własności i zastraszeniem (zarówno ze strony osób prywatnych, jak i instytucji społecznych bądź politycznych). Wszyscy powinni być chronieni przed wykorzystywaniem seksualnym, molestowaniem i gwałtem. Zachowania w sferze seksu powinny być oparte na zasadzie przyzwolenia. Współżycie seksualne z dziećmi lub zawieranie z nimi małżeństw nie powinno być dozwolone w żadnych okolicznościach.

Stosowanie kary śmierci jest niedopuszczalne. Powinna ona zostać zastąpiona przez inne środki odstraszające, takie jak dożywotnie więzienie. Większość cywilizowanych narodów zniosło już karę śmierci.

* Po czwarte, każdy powinien mieć prawo do życia w takiej rodzinie czy gospodarstwie domowym, jakie wybierze, stosownie do swoich dochodów; powinien też mieć prawo do posiadania lub nieposiadania dzieci. Każdemu winno być wolno swobodnie wybierać partnerów życiowych – jeśli takich chce mieć – oraz decydować o tym, ile będzie miał dzieci i kiedy. Ludzie powinni mieć prawo do wychowywania swych naturalnych bądź adoptowanych dzieci, a także do nieposiadania rodzin.

Ci, którzy decydują się na wychowywanie dzieci, są do określonych rzeczy zobowiązani: rodzice powinni zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i miłość. Dzieci nie powinny być wykorzystywane przez rodziców. Małe dzieci i młodzież nie powinny być zmuszane do podejmowania pracy odpowiedniej jedynie dla dorosłych, ani do nadmiernego wysiłku. Rodzice nie powinni zaniedbywać swych dzieci; mają obowiązek zapewnić im odpowiednie wyżywienie, warunki sanitarne, dach nad głową, opiekę medyczną i bezpieczeństwo.

Rodzice nie powinni odmawiać swoim dzieciom dostępu do edukacji, dóbr kulturalnych i bodźców rozwoju intelektualnego. Chociaż wskazówki moralne ze strony rodziców są bardzo ważne, rodzice nie powinni narzucać dzieciom własnych przekonań religijnych i wartości moralnych, ani też indoktrynować ich. Dzieci, młodzież i osoby wchodzące w dorosłość powinny mieć dostęp do rozmaitych punktów widzenia i być zachęcane do samodzielnego myślenia. Poglądy nawet małych dzieci powinny być traktowane z szacunkiem.

* Po piąte, możliwości kształcenia się i korzystania z dóbr kulturalnych powinny być dostępne wszystkim. Każdy powinien mieć możliwość powiększania swej wiedzy. Celem minimalnym jest zapewnienie możliwości kształcenia się każdemu dziecku od najwcześniejszych lat poprzez okres dojrzewania. Ale możliwość kształcenia się powinna być dostępna w każdym wieku, także jako możliwość kontynuowania edukacji przez dorosłych. Każdy człowiek powinien przyswoić sobie podstawowe umiejętności czytania, pisania, liczenia. Osiągnięcie wyższych poziomów wiedzy związane jest z talentem i możliwościami. Dostęp do szkół ponadpodstawowych powinien być uzależniony tylko od postępów w nauce; tam, gdzie to możliwe, powinno się zapewniać stypendia, tak by żaden zdolny uczeń nie musiał rezygnować z dalszego kształcenia się z powodu kłopotów finansowych.

Wszystkie dzieci powinny być uczone pewnych podstawowych umiejętności przydatnych na rynku pracy, ażeby zapewnić im możliwość korzystnego zatrudnienia. Dotyczy to między innymi pewnej wiedzy na temat komputerów, norm kultury i zasad funkcjonowania w świecie handlu.

Program kształcenia powinien sprzyjać rozumieniu naukowych metod prowadzenia badań i krytycznego myślenia. Swoboda dociekań nie powinna podlegać żadnym ograniczeniom. Edukacja powinna uzwględniać nauki przyrodnicze, biologię i nauki społeczne. Należy nią objąć również teorię ewolucji i zasady ekologii.

Uczniowie powinni uczyć się zasad zdrowego stylu życia i właściwego odżywiania się, poznać zasady higieny i ćwiczeń fizycznych. Powinno się to wiązać z dostateczną znajomością naukowej medycyny i sposobu funkcjonowania ludzkiego ciała. Od wczesnego wieku należy zapewnić właściwą edukację seksualną. W jej skład powinno wchodzić nauczanie odpowiedzialnych zachowań w sferze seksu, zasad planowania rodziny i technik antykoncepcji.

Uczniowie powinni uczyć się doceniać odmienne tradycje kulturalne. Należy to powiązać z badaniami porównawczymi w zakresie religii, języków i kultur oraz artystycznych form wyrazu. Uczniowie powinni zapoznać się z historią kraju czy kultury, w ramach której żyją, ale także z historią innych kultur oraz całej naszej cywilizacji. Należy dołożyć wszelkich starań, by upowszechnić „wiedzę o planecie”, czyli świadomość ekologiczną. Edukacja nie powinna ograniczać się do wąskich specjalności; powinno ją cechować podejście interdyscyplinarne.

* Po szóste, nikt nie powinien być dyskryminowany z powodu swej rasy, pochodzenia etnicznego, narodowości, kultury, przynależności kastowej bądź klasowej, wyznania, płci czy orientacji seksualnej. Musimy rozwinąć nowe poczucie ludzkiej tożsamości – poczucie przynależności do wspólnoty globalnej. To poczucie tożsamości winno mieć pierwszeństwo względem wszelkich innych i służyć jako podstawa do walki z dyskryminacją.

Nienawiść na tle rasowym, narodowym czy etnicznym jest niemoralna. Wszyscy ludzie należą do tego samego gatunku i jako tacy powinni mieć prawo korzystania z wszystkich dostępnych przywilejów i możliwości.

Antagonizm klasowy może być źródłem dyskryminacji. Tradycyjne bariery, takie jak system kastowy, ograniczają możliwości milionów ludzi. Niektórzy próbowali niwelować przepaść pomiędzy bogatymi a biednymi poprzez odbieranie tym pierwszym, zamiast poprawiać sytuację drugich. Inni ignorowali sytuację biednych lub starali się utrzymać ich w stanie podporządkowania.

Poszanowane musi być prawo do wyznawania i praktykowania własnej religii czy wiary. Dysydentom religijnym, agnostykom i ateistom, których poglądy w nie mniejszym stopniu zasługują na szacunek, musi zostać zapewniona analogiczna wolność.

Nie powinno się zezwalać na dyskryminację z powodu płci. Kobiety mają prawo być traktowane na takich samych zasadach, jak mężczyźni. Nie można godzić się na dyskryminację w dziedzinie możliwości wykonywania pracy, dostępu do edukacji czy aktywności kulturalnej. Społeczeństwo nie powinno odmawiać równych praw homoseksualistom, biseksualistom, transwestytom czy transseksualistom.

* Po siódme, cywilizowane społeczności powinny przestrzegać czterech głównych zasad równości:

Zasady równości wobec prawa: Każdy powinien mieć prawo do sprawiedliwego procesu i jednakowej ochrony prawnej. Te same prawa muszą obowiązywać przedstawicieli władz i zwykłych obywateli. Nikt nie powinien stać ponad prawem. Prawa nie mogą zależeć od rasy, koloru skóry, przynależności etnicznej, wyznania, płci i zamożności.

Zasady równego traktowania: Wszyscy ludzie są równi pod względem godności i wartości i nie powinni być pozbawiani korzyści i praw przyznawanych innym. Nie znaczy to, że społeczeństwo nie może ograniczać wolności, karać czy więzić osób, które łamią prawo, używają przemocy albo krzywdzą innych.

Zasady zaspokojenia podstawowych potrzeb: Niektórzy ludzie, nie z własnej winy, nie są w stanie zaspokoić swoich podstawowych potrzeb, jeśli chodzi o wyżywienie, dach nad głową, bezpieczeństwo, opiekę zdrowotną, możliwość korzystania z dóbr kulturalnych i edukację. W takich przypadkach społeczeństwo, które na to stać, jest zobowiązane dopomóc w zaspokojeniu tak wielu z tych podstawowych potrzeb, jak to tylko możliwe. Zakres opieki społecznej zależy od stopnia niezdolności do pracy. Społeczeństwo nie powinno promować kultury zależności.

Zasady równości szans: W nowoczesnych społeczeństwach powinna być zapewniona równość szans. W otwartym i wolnym społeczeństwie dorośli i dzieci powinni mieć możliwość realizowania swych zainteresowań i aspiracji oraz ekspresji swoich niepowtarzalnych zdolności.

* Po ósme, każdy ma prawo do dobrego życia, dążenia do szczęścia, osiągania satysfakcji twórczej i wypoczywania w wybrany przez siebie sposób, jeżeli czyniąc to nie wyrządza szkody innym. Ważne jest to, by każdemu została zapewniona możliwość osobistej samorealizacji w stopniu zgodnym z posiadanymi przez społeczeństwo zasobami, choć rzeczywista samorealizacja jest powinnością jednostki, a nie społeczeństwa. Szczęście człowieka zależy od niego samego, od jego postawy i środków, które posiada; nikt nie powinien oczekiwać od społeczeństwa zapewnienia mu środków dla zaspokojenia wszelkich jego upodobań i celów.

* Po dziewiąte, każdy powinien mieć możliwość docenienia wartości sztuki i uczestniczenia w jej tworzeniu. Dotyczy literatury, poezji, dramatu, malarstwa, rzeźby, tańca, muzyki i śpiewu. Wyobraźnia estetyczna i aktywność twórcza mogą przyczynić się do wzbogacenia życia, samorealizacji i szczęścia człowieka. Społeczeństwo powinno promować i wspierać sztukę oraz jej szerokie rozpowszechnianie we wszystkich sektorach społeczeństwa.

* Po dziesiąte, nie powinno się bezzasadnie ograniczać wolności jednostki, utrudniać jej czy zabraniać dokonywania rozmaitych osobistych wyborów. Dotyczy to między innymi zapewnienia ludziom wolności myśli i sumienia – nieograniczonego prawa do wierzenia lub niewierzenia – wolności słowa i wolności życia w sposób, który im odpowiada, jeżeli nie uniemożliwia to innym korzystania z ich praw.

Zasada ta obejmuje prawo do prywatności:

– Prywatność jednostek powinna być szanowana.

– Osobiste sprawy człowieka powinny być wolne od przymusu politycznego czy społecznego.

– Kobiety powinny mieć prawo rozporządzania własnymi ciałami. Prawo to oznacza wolność w dziedzinie reprodukcji i możliwość korzystania, zgodnie ze swą wolą, ze środków antykoncepcyjnych oraz dokonywania aborcji.

– Pary powinny mieć zapewnioną właściwą informację w dziedzinie planowania rodziny i możliwość skorzystania ze sztucznego zapłodnienia oraz z konsultacji biogenetycznych.

– Osoby dorosłe powinny mieć prawo poślubić kogokolwiek zechcą, niezależnie od przynależności rasowej, etnicznej, religijnej, klasowej, kastowej czy narodowej. Krzyżowanie się ras nie powinno być zakazywane. Pary złożone z osób tej samej płci powinny mieć takie same prawa, jak pary heteroseksualne.

– Zgoda, poprzedzona uzyskaniem odpowiednich informacji, powinna być przewodnią zasadą opieki medycznej. Dorośli powinni mieć prawo do wybierania form opieki medycznej bądź rezygnowania z niej.

– Jednostki powinny mieć prawo wstępowania do opartych na zasadzie dobrowolności organizacji w celu wspólnego realizowania zainteresowań i prowadzenia działalności. Wolność tworzenia stowarzyszeń – dopóki mają one pokojowy charakter i nie stosują przemocy – musi być szanowana.

VIII. Nowe programy globalne

Wiele spośród szczytnych ideałów, które doszły do głosu po II wojnie światowej i znalazły wyraz w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, jest obecnie zagrożone w wielu krajach świata. Jeśli zależy nam na kształtowaniu dalszych losów ludzkości, to musimy współpracować z nowymi ośrodkami władzy i oddziaływać na nie tak, by zwiększyć sprawiedliwość i równowagę, ograniczyć nędzę, zredukować konflikty i chronić środowisko naturalne. Można wymienić kilka podstawowych, narzucających się obecnie, celów:

* Po pierwsze, bezpieczeństwo: Problem regionalnych konfliktów i wojen pozostaje nierozwiązany, nadal ciąży nad nami straszliwe zagrożenie związane z istnieniem środków masowej zagłady. W ciągu ostatniego półwiecza wewnątrzpaństwowe konflikty i wojny domowe zdarzały się częściej i pochłonęły więcej ofiar niż wojny między narodami. Konflikty tego rodzaju pojawiają się zawsze wtedy, gdy jakaś wspólnota etniczna czuje się uciskana przez rząd lub inną etniczną wspólnotę i uważa za niemożliwe wyrażenie protestu legalnymi środkami. Karta Organizacji Narodów Zjednoczonych zakazuje wtrącania się do wewnętrznych spraw innego państwa członkowskiego; międzynarodowa wspólnota nie ma zatem legalnych środków rozwiązywania plemiennych czy etnicznych waśni, rozgrywających się wewnątrz granic jakiegoś państwa, jeśli grupa rządząca w danym państwie nie życzy sobie takiej ingerencji. Co więcej, wszelkie próby rozwiązania takich problemów przez wspólnotę międzynarodową przy użyciu siły zwykle spotykają się ze sprzeciwem któregoś ze stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, zaprzyjaźnionego z państwem, w którym toczy się konflikt. Od zakończenia zimnej wojny Stany Zjednoczone, popierane przez NATO i inne zachodnie potęgi, usiłowały wielokrotnie narzucić pokój siłą, nie zważając na sprzeciw Organizacji Narodów Zjednoczonych, a tym samym poważnie podkopując jej autorytet. * Po drugie, rozwój społeczny: Apelujemy o śmiałe i nowatorskie pomysły, zmierzające do maksymalizacji postępu społecznego w skali globalnej. Polaryzacja na bogate i biedne obszary świata oraz niewspółmierność ich rozwoju jest od wielu lat dotkliwym problemem. Kraje rozwinięte powinny pomóc w przezwyciężeniu tego rozdźwięku, dostarczając ubogim krajom kapitału, pomocy technicznej i edukacyjnej. Potrzebna jest troska o rozwój społeczny, a nie tylko gospodarczy; rozwój gospodarczy nie prowadzi bowiem automatycznie do rozwoju społecznego, natomiast bezpośrednie inwestycje w rozwój społeczny mogą się przyczynić do zmniejszenia nędzy i zwiększyć ilość uczestników gospodarki pieniężnej. Konieczne jest wspieranie poczynań, które wpłyną bezpośrednio na poprawę zdrowia i warunków bytowych najbiedniejszych członków społeczeństwa, a zwłaszcza na sytuację kobiet. Należy również zatroszczyć się o stabilizację, a następnie ograniczenie stopy przyrostu naturalnego. Pomoc w rozwoju była często traktowana przez bogate państwa jako narzędzie sprawowania imperialistycznej kontroli i ustanowienia handlowej hegemonii. Od czasów zakończenia zimnej wojny wola konkurowania w udzielaniu pomocy rozwijającym się regionom świata ulegała osłabieniu, a tym samym zmniejszyły się realne nakłady na tę pomoc. Należy odwrócić ten trend. Apelujemy do wszystkich uprzemysłowionych państw świata o zaakceptowanie propozycji ONZ, zakładającej przeznaczanie co roku 0.7 % PKB na pomoc w rozwoju, z czego 20% byłoby przeznaczane na rozwój społeczny, a 20% funduszy przeznaczonych na rozwój społeczny byłoby kierowane na pomoc w dziedzinie polityki demograficznej. Pomoc ta powinna być w przyszłości zwiększana. Należy wzmóc wysiłki na rzecz zniwelowania naukowo-technicznego zapóźnienia najbiedniejszych krajów, przeciwdziałania bezrobociu (szkolenia, przekwalifikowania), zapewnienia lepszych warunków pracy (zwłaszcza dla kobiet i innych pokrzywdzonych grup), a także przeznaczać więcej środków na opiekę medyczną, edukację i dostęp do kultury. Apelujemy do wszystkich narodów o poparcie dla „Programu Kairskiego”, zakładającego powszechne zapewnienie zdrowych warunków reprodukcji oraz praw w tej dziedzinie, co pomoże poprawić warunki życia najbiedniejszych i ustabilizować światowy przyrost naturalny. Human Development Index, publikowany corocznie przez Program Rozwoju Narodów Zjednoczonych, powinien zostać uznany za wskaźnik społecznych dokonań w krajach rozwijających się. W krajach takich coraz istotniejszą rolę mają do odegrania organizacje pozarządowe, jako bezpośredni odbiorcy pomocy rozwojowej, co może zmniejszyć trudności w dostarczaniu pomocy, wynikające z typowej dla tych krajów korupcji i biurokratycznej inercji. Organizacje pozarządowe z krajów zachodnich powinny współpracować i pośredniczyć w tak zorganizowanej pomocy rozwojowej. * Po trzecie, sprawiedliwość społeczna: Światowa Karta Praw i Powinności stawia w centrym uwagi kwestie sprawiedliwości społecznej. Należy się przeciwstawiać wszelkim próbom ograniczenia zakresu sprawiedliwości społecznej czy zawężenia jej geograficznego lub kulturowego zasięgu. Konieczne jest ponowne położenie nacisku na fakt, iż Deklaracja Praw Człowieka dotyczy również prywatnej sfery życia rodzinnego i lokalnego. Wzywamy wszystkie państwa do jak najszybszej ratyfikacji międzynarodowych konwencji dotyczących praw kobiet, dzieci, mniejszości narodowych i ludów tubylczych. * Po czwarte, rozwiązanie problemów, które rodzi rozwój ponadnarodowych korporacji. W ciągu ostatnich dwudziestu lat byliśmy świadkami koncentracji władzy i bogactwa w rękach ponadnarodowych korporacji. Oczywiście korporacje te miały znaczny udział w rozwoju światowego handlu i przyczyniły się do wzrostu gospodarczego. Jednakże międzynarodowe ustawodawstwo zbyt wolno reaguje na powstawanie nowych struktur decyzyjnych w światowej gospodarce. Międzynarodowe korporacje dysponują dziś środkami umożliwiającymi im lekceważenie postanowień poszczególnych rządów przy formułowaniu swojej polityki handlowej, transferze zasobów finansowych poza granice kraju, przenoszeniu produkcji do krajów z tańszą siłą roboczą. Uważa się, iż swoboda ta ma korzystny wpływ na rozwój wolnego rynku; cieszy się też ona poparciem globalnych rynków finansowych. Jednakże korporacje te mogą też unikać w dużej mierze płacenia podatków, eksportując swoje zyski. Instytucje finansowe unikają kontroli fiskalnej, lokując swoje struktury w tzw. rajach podatkowych, a ogólna wartość międzynarodowych transferów pieniężnych – nie podlegających opodatkowaniu – dochodzi już do tryliona dolarów rocznie. Ludzie bardzo bogaci mają również spore możliwości unikania dużej części obciążeń podatkowych. Wszelkie propozycje naprawy tego stanu rzeczy, prowadzące do ograniczenia swobód wolnorynkowych, spotkałyby się z zaciekłym oporem i byłyby z góry skazane na porażkę. Dlatego też potrzebne są takie nowatorskie propozycje, które zapewnią płacenie podatków przez bogate korporacje i osoby fizyczne, a jednocześnie nie zaszkodzą dynamice światowej ekonomii. * Po piąte, prawo międzynarodowe: Globalna wspólnota musi stworzyć system prawa międzynarodowego, które stanowiłoby wyższą instancję względem praw poszczególnych państw. Musimy przekształcić świat bezprawia w świat praw powszechnie zrozumiałych i przestrzeganych. * Po szóste, środowisko naturalne: Musimy zrozumieć, że style życia, panujące obecnie w uprzemysłowionych krajach Północy, nie dadzą się dłużej utrzymać, zwłaszcza, iż rozwój gospodarczy biednych krajów i zwiększanie się konsumpcji spowodować może dalsze nasilenie niszczenia środowiska. Rozwijająca się w galopującym tempie konsumpcja wywiera coraz potężniejszą presję na środowisko i stwarza podwójne niebezpieczeństwo dla tych, którzy konsumują najmniej. Problem polega na tym, by podnieść poziom konsumpcji miliarda najuboższych, którym często brakuje codziennego posiłku, a jednocześnie przyjąć wzorce konsumpcji zorientowane na przetrwanie i nastawione na ograniczenie dewastacji środowiska. Globalne problemy środowiska muszą być rozwiązywane na poziomie całego globu: ograniczenie skażenia środowiska dwutlenkiem węgla i innymi gazami powodującymi efekt cieplarniany; prace nad paliwami alternatywnymi; ponowne zalesianie obszarów wykarczowanych; promowanie przedsiębiorczości bardziej przyjaznej środowisku; ograniczenie połowów pełnomorskich, zagrażających istnieniu całych gatunków ryb; ochrona zagrożonych gatunków zwierząt; ograniczanie nałogu jawnie marnotrawnej konsumpcji oraz zakazanie broni masowego rażenia. Działania na rzecz ochrony środowiska powinny więc być priorytetem dla naszej światowej wspólnoty. IX. Potrzeba stworzenia globalnych instytucji Oto jedno z najważniejszych pytań, jakie należy postawić u progu XXI wieku: Czy ludzkość zdoła powołać do życia globalne instytucje, które umożliwią rozwiązanie problemów w skali całego świata? Niektóre zadania mogą być skutecznie realizowane na szczeblu lokalnym, krajowym i regionalnym, wysiłkiem wolontariuszy, osób prywatnych i instytucji publicznych. Rozwiązań możemy poszukiwać odwołując się do mechanizmów wolnorynkowych i w oparciu o pracę międzynarodowych organizacji pozarządowych, działających na rzecz oświaty i rozwoju społecznego. Naszym zdaniem, jednak, istnieje dojmująca potrzeba ustanowienia nowych, ogólnoświatowych instytucji, które mogłyby podejmować zadania, zmierzające do zaspokojenia potrzeb całej ludzkości. Po zakończeniu drugiej wojny światowej powołano w tym celu takie instytucje międzynarodowe, jak Organizacja Narodów Zjednoczonych i Światowa Organizacja Zdrowia. Niestety nie spełniają one oczekiwań nowej globalnej społeczności; niezbędna jest ich transformacja lub ustanowienie nowych instytucji. Istniejące w świecie podziały polityczne mają w dużej mierze charakter arbitralny. Musimy je przezwyciężać. Musimy nadal działać na rzecz rozwoju demokracji we wszystkich krajach świata i popierać prawa każdego członka ogólnoświatowej wspólnoty, mające przecież charakter uniwersalny. Dziś bardziej niż kiedykolwiek dotąd potrzebny jest nam organ o zasięgu globalnym reprezentujący ludzkość, a nie państwa narodowe. Choć, w odróżnieniu od swej poprzedniczki, Ligi Narodów, Organizacja Narodów Zjednoczonych odgrywa w świecie znaczącą rolę, to wiele problemów pozostaje nierozwiązanych. Chcąc rozwiązać te problemy na szczeblu ponadnarodowym i chcąc przyczynić się do rozwoju całej planety, musimy doprowadzić do stopniowej, lecz zasadniczej przemiany ONZ. Konieczna jest nowelizacja Karty Narodów Zjednoczonych i zasadnicza transformacja struktury organizacyjnej ONZ. Postulowane zmiany nie powinny jednak doprowadzić do likwidacji tych elementów systemu ONZ, które skutecznie przyczyniły się do poprawy losów milionów mieszkańców naszej planety. Najważniejsza zmiana powinna polegać na umocnieniu skuteczności ONZ poprzez zastąpienie zgromadzenia suwerennych państw, zgromadzeniem będącym przedstawicielstwem ludów. Podobny charakter miała transformacja amerykańskiej konfederacji suwerennych państw w istniejący obecnie system federalny. Jeżeli mamy rozwiązać globalne problemy, to państwa narodowe muszą zrzec się części swej suwerenności na rzecz systemu władz ponadnarodowych. W przeciwnym przypadku istnieje ryzyko, iż świat ugrzęźnie w konfliktach LOR=”#640000″>pomiędzy niepodległymi państwami, których nadrzędnym interesem jest właśnie suwerenność. Na to nie możemy sobie pozwolić – mieszkańcy naszej planety zasługują na lepszy los. Taki ponadnarodowy system bez wątpienia spotkałby się najpierw z powszechnym sprzeciwem ze strony przywódców politycznych, zwłaszcza tych o nastawieniu nacjonalistyczno-szowinistycznym. Z czasem jednak – jeżeli powiedzie się projekt zbliżenia między narodami w zakresie systemów wartości – mógłby odnieść sukces. Wszelki nowy system ponadnarodowy powinien mieć charakter demokratyczny, a władza w nim powinna być obwarowana silnymi zastrzeżeniami. Niezależne państwa i regiony świata korzystałyby z szeroko rozwiniętej autonomii, a władza opierałaby się na zasadzie decentralizacji i wolności. Konieczne by było również utworzenie mechanizmów zabezpieczających przed powrotem rządów autorytarnych. Taki ponadnarodowy system regulowałby przede wszystkim te kwestie, które można rozwiązać wyłącznie na szczeblu globalnym, jak bezpieczeństwo, ochrona praw człowieka, rozwój społeczno-gospodarczy i ochrona środowiska naturalnego naszej planety. Jeśli mamy osiągnąć te cele, proponujemy przeprowadzenie następujących reform opartych na obecnej strukturze ONZ: Po pierwsze niezbędne jest powołanie skutecznego parlamentu światowego – którego członkowie byliby wybierani w zależności od liczby ludności danego państwa czy regionu. Członkowie tego parlamentu reprezentowaliby ludzi, a nie ich rządy. Koncepcja ustanowienia światowego parlamentu zbliżona jest do ewolucji Parlamentu Europejskiego, będącego wciąż w powijakach. Istniejące Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych jest zgromadzeniem narodów. Nowy Parlament Światowy realizowałby politykę ustawodawczą na drodze demokratycznej. Być może najbardziej realistyczna byłaby struktura dwuizbowa, składająca się z parlamentu ludów i ogólnego zgromadzenia narodów. Struktura organizacyjna parlamentu może być określona w konwencji zmieniającej treść Karty ONZ – zalecamy, by taka konwencja dokładnie zbadała możliwości wzmocnienia ONZ i / lub uzupełnienia jej o system parlamentarny. Po drugie potrzebny jest światu funkcjonujący system bezpieczeństwa, mogący rozwiązywać konflikty zbrojne stanowiące zagrożenie dla pokoju. W tym celu należy znowelizować Kartę Narodów Zjednoczonych. Trzeba zlikwidować możliwość weta piątki w Radzie Bezpieczeństwa. Weto istnieje z przyczyn historycznych, jakie zaistniały pod koniec drugiej wojny światowej i dziś należą do przeszłości. Podstawowa zasada światowego bezpieczeństwa mówi, że żadne państwo czy grupa państw nie ma prawa kwestionować politycznej i terytorialnej integralności innych państw poprzez stosowanie agresji. Podobnie, żaden naród czy grupa narodów nie powinna pełnić roli ogólnoświatowego policjanta czy jednostronnie bombardować inne narody bez zgody Rady Bezpieczeństwa. Światu potrzebne są skuteczne siły policyjne mogące ochronić regiony przed konfliktami i potrafiące wynegocjować pokojową ugodę. Zalecamy, by Rada Bezpieczeństwa ONZ, wybierana przez Zgromadzenie Ogólne i Parlament Światowy, decydowała o podejmowaniu działań w sferze bezpieczeństwa większością trzech czwartych głosów. Oznaczałoby to, że gdyby utrzymać istniejącą Radę złożoną z 15 członków, wówczas przy sprzeciwie czterech czy więcej członków nie można by podjąć działań zbrojnych. Po trzecie musimy ustanowić skutecznie działający Trybunał Światowy i międzynarodowy system sądownictwa będący w mocy egzekwować swe orzeczenia. Międzynarodowy Trybunał w Hadze już dąży w tym kierunku. Taki Trybunał orzekałby w sprawach naruszenia praw człowieka, zbrodni ludobójstwa oraz przestępstw ponadgranicznych, jak również rozsądzałby spory międzynarodowe. Jest niezwykle ważne, by państwa, które do tej pory nie uznały kompetencji Trybunału, zostały do tego jak najszybciej nakłonione. Po czwarte światu potrzebna jest agenda ochrony środowiska o zasięgu globalnym i ponadnarodowym. Zalecamy wzmocnienie istniejących agend i programów ONZ bezpośrednio zaangażowanych w ochronę środowiska. Na przykład Program Środowiskowy ONZ powinien mieć możliwość podejmowania skutecznych działań w przypadku zaistnienia poważnych szkód środowiskowych. Fundusz Demograficzny ONZ musi otrzymywać wystarczające finansowanie, by sprostać dotychczas niezaspokojonym potrzebom świata w zakresie antykoncepcji i tym samym przyczynić się do stabilizacji przyrostu naturalnego. Gdyby okazało się, że takie agendy nie są w stanie sprostać ogromowi problemów, należałoby powołać potężniejszą agendę ogólnoświatową. Po piąte zalecamy wprowadzenie międzynarodowego systemu podatkowego, by dopomóc słabo rozwiniętym wspólnotom ludzkim i spełnić potrzeby społeczne, jakim nie mogą sprostać siły rynkowe. Należałoby najpierw wprowadzić podatek od produktu narodowego brutto wszystkich narodów. Dochody z niego byłyby wykorzystywane na pomoc i rozwój społeczno-gospodarczy. Nie byłaby to kwota wnoszona dobrowolnie, lecz prawdziwy podatek. Z pozyskanych środków można by finansować najważniejsze agendy ONZ, jak UNESCO, UNICEF, Światowa Organizacja Zdrowia, Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i inne organizacje. Niezbędne jest szerokie międzynarodowe porozumienie dotyczące reformy podatkowej, by również ponadnarodowe korporacje ponosiły sprawiedliwie przypadającą nań część globalnych obciążeń podatkowych. W przypadku dotacji na cele dobroczynne związane z rozwojem społecznym i ogólnoludzkim przysługiwałyby ulgi podatkowe. Należy rozważyć wprowadzenie opłaty od międzynarodowych transferów środków pieniężnych, by podatkiem objąć środki nieopodatkowane i by przyczynić się do finansowania rozwoju społecznego w krajach najbiedniejszych. Wiele państw członkowskich nie płaci swych składek na rzecz ONZ. W ich przypadku należałoby zastosować nagany i inne, poważniejsze środki, jak sankcje. Z tego funduszu należałoby finansować selektywnie umorzenia nadmiernego zadłużenia państw biednych, nie mogących spłacić swych należności. Po szóste rozwój globalnych instytucji powinien obejmować pewne procedury służące regulowaniu sytuacji ponadnarodowych korporacji i monopoli państwowych. Wykracza to poza obecny mandat ONZ. Należy wspierać rozwój gospodarek wolnorynkowych, ale nie wolno zapominać o ogólnoświatowych potrzebach całej ludzkości. Megakorporacje i monopole pozbawione wszelkiej kontroli mogą zagrażać prawom człowieka, środowisku naturalnemu i dobrobytowi w niektórych regionach świata. Ogromne różnice występujące między zamożnymi a słabo rozwiniętymi częściami naszej planety można zmniejszać poprzez zachęcanie do „brania spraw we własne ręce”, jednak również poprzez zmuszenie możnych tego świata do udostępnienia kapitału, pomocy technicznej i oświaty służących rozwojowi społeczno-gospodarczemu. Po siódme musimy również pielęgnować wolny rynek idei, szanować różnorodność poglądów i honorować prawo do odmiennych przekonań. Stąd bierze się szczególna konieczność funkcjonowania środków masowego przekazu i telekomunikacji poza kontrolą rządów krajowych, silnych gospodarczych grup interesów czy też instytucji globalnych. Dyktatury niejednokrotnie wykorzystywały mass media w celach propagandowych, odmawiając racji bytu wszelkim innym punktom widzenia. W społeczeństwach kapitalistycznych środki przekazu są często pod kontrolą oligopolistyczną. Takie media często schlebiają najmniej wyrafinowanym gustom, aby tylko zwiększyć krąg swych odbiorców. Nie liczą się już fakty, gdy bezkrytycznie słucha się szarlatanów spod znaku New Age, a reportaże o cudach zajmują na antenie więcej czasu niż sprawozdania o przełomowych odkryciach naukowych. Wiele środków przekazu – telewizja, radio, filmy, wydawnictwa – najwyraźniej nie poczuwa się do obowiązku, by przekazywać treści merytoryczne czy oświatowe. Odrzucamy wszelką formę cenzury, czy to stosowanej przez rządy, reklamodawców czy właścicieli mass mediów. Należy wspierać rozwój konkurencji w środkach przekazu poprzez powoływanie publicznych organizacji medialnych nie działających dla zysku. Należy sprzeciwiać się wszelkim tendencjom monopolistycznym czy oligarchicznym. Należy wspierać powszechne inicjatywy społeczne polegające na obserwacji treści przekazywanych przez media i nagłaśnianiu ich bardziej skandalicznych wybryków. Istnieje szczególna konieczność zachowania otwartego dostępu do środków przekazu. Oznacza to, że media nie powinny znaleźć się pod dominacją potężnych ogólnoświatowych oligopoli medialnych czy też państw narodowych. Musimy zaktywizować ogólnoświatowy ruch demokratyczny umożliwiający zachowanie kulturowego zróżnicowania i wzbogacanie sfery duchowej dzięki swobodnej wymianie idei. X. Optymistyczne perspektywy ludzkości Na koniec rzecz bodaj najważniejsza: jako członkowie wspólnoty ludzi żyjących na tej planecie musimy rozbudzać optymizm co do perspektyw ludzkości. Choć wiele problemów może wydawać się nieusuwalne, mamy wystarczające racje, by sądzić, że wykorzystując nasze najlepsze talenty potrafimy się z nimi uporać, i że dzięki dobrej woli i oddaniu tej sprawie coraz więcej ludzi będzie żyło lepiej. Humanizm globalny przynosi ludzkości wielkie obietnice. Chcemy rozwijać uczucia zapału i entuzjazmu w obliczu możliwości wzbogacania naszego życia i życia przyszłych pokoleń. Ideały rodzą przyszłość. Nie będzie sukcesu bez postanowienia, by go osiągnąć, a nie będzie tego postanowienia bez wiary w sukces. Wszelki optymizm powinien mieć podstawę w realistycznej ocenie możliwości sukcesu, niezbędne jest jednak nasze przekonanie, że potrafimy pokonać przeciwności. Humanizm globalny odrzuca nihilistyczne filozofie zagłady i rozpaczy, filozofie nawołujące do ucieczki od rozumu i wolności, owładnięte lękami i złymi przeczuciami, obsesyjnie skupione na apokaliptycznych scenariuszach batalii przeciwko siłom zła. Gatunek ludzki zawsze stawał przed wyzwaniami; stanowią one stały motyw jego przygody na tej planecie. My, humaniści, nawołujemy ludzi dziś, tak jak w przeszłości, by nie szukali zbawienia poza samymi sobą. Nasze przeznaczenie jest tylko w naszych rękach, a najlepsze, co możemy zrobić, to zmobilizowanie naszej inteligencji, odwagi i zdolności do współodczuwania w celu urzeczywistnienia naszych najszczytniejszych dążeń. Jesteśmy przekonani, że dobre życie może być udziałem każdego człowieka w globalnym społeczeństwie przyszłości. Ci, którzy zechcą przyjąć za to odpowiedzialność i podjąć nieodzowną współpracę z innymi, nadadzą w ten sposób sens swemu życiu. Możemy i powinniśmy współtworzyć nowy świat przyszłości. Przyszłość może być zdrowa i szczodra, może otwierać nowe, śmiałe i ekscytujące perspektywy. Humanizm globalny może wnieść znaczący wkład w kształtowanie pozytywnych postaw, nieodzownych, by urzeczywistniać bezprecedensowe możliwości, które stoją przed ludzkością w trzecim tysiącleciu i w dalszej przyszłości. Sygnatariusze tego dokumentu szczerze dążą do nawiązania partnerskich stosunków z rozmaitymi kulturami świata, w tym również z wielkimi światowymi tradycjami religijnymi. Jesteśmy przekonani, że należy pilnie znaleźć wspólny grunt i podzielane przez nas wszystkich wartości. Musimy rozpocząć stałą wymianę wartości – nie tylko z tymi, którzy się z nami zgadzają, lecz także z tymi, którzy się od nas różnią. Musimy uświadomić sobie, że – osadzeni wśród rozmaitości i wielości tradycji – stanowimy części wielkiej rodziny ludzkiej, zamieszkującej wspólny dom – planetę Ziemię. Dziś sukcesy naszego gatunku zagrażają przyszłości ludzkiej egzystencji. Nasz wspólny los jest wyłącznie w naszych rękach. Rozwiązywanie problemów będzie wymagało współpracy i mądrości wszystkich członków społeczności świata. Każdy człowiek może wnieść swój wkład. Społeczność globalna to nasza wspólna społeczność i każdy może się przyczynić do jej rozkwitu. Przyszłość jest otwarta. Do nas należą wybory. Wspólnie możemy urzeczywistnić najszlachetniejsze cele i ideały ludzkości.   Ci, którzy popierają Manifest humanistyczny III, nie muszą zgadzać się z wszystkimi jego sformułowaniami. Akceptujemy natomiast główne jego zasady i przedstawiamy go jako nasz wkład do konstruktywnego dialogu. Zapraszamy ludzi reprezentujących rozmaite inne tradycje, by współpracowali z nami na rzecz lepszego życia w społeczeństwie globalnym, które kształtuje się na naszych oczach. * * * Sygnatariuszami tego dokumentu są między innymi: Paul Kurtz, prezes International Academy of Humanism; State University of New York, Buffalo, USA Richard Dawkins; New College, Oxford, Wielka Brytania Edward O. Wilson; Museum of Comparative Zoology, Harvard University,USA Sir Arthur C. Clarke; University of Moratuwa, Sri Lanka Steve Allen, pisarz; USA Paul D. Boyer, laureat nagrody Nobla w chemii; USA Sir Harold W. Kroto, laureat nagrody Nobla; School of Chemistry, Physics and Environmental Science, Wielka Brytania Ferid Murad, laureat nagrody Nobla; University of Texas, USA Baruj Benaceraff, laureat nagrody Nobla; Dana Farber Cancer Institute, USA Jean-Marie Lehn, laureat nagrody Nobla; Universite Louis Pasteur, Francja Jose Saramago, laureat nagrody Nobla; Hiszpania Etienne Baulieu, wynalazca RU 486; INSERM, Francja Jens C. Skou, laureat nagrody Nobla; University of Aarhus, Dania Mario Molina, laureat nagrody Nobla w chemii; USA Herbert A. Hauptman, laureat nagrody Nobla w chemii; USA   Pierwsza strona Raport CPK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>