Moja praca w PRL-u

Oglądając telewizję, słuchając radia jestem zalewany informacjami, w jakim to podłym ustroju żyłem ja i moja rodzina.
Stopniowo będę publikował, różnego rodzaju dokumenty i zdjęcia, które pokażą, jak się żyło przeciętnemu obywatelowi.
Niech przemówią fakty.
Fragment pamiętnika dotyczący pracy w PRL-u.

20.04.1949 Po odbyciu dwuletniej służby wojskowej, idę do cywila.
21.04.1949 OtrzymujÄ™ skierowanie do pracy Stoczni GdaÅ„skiej. 1.05.1949 PracujÄ™ w stoczni. Jako tokarz,po okresie próbnym zwolniÅ‚em siÄ™. 06.1949 Rozpoczynam pracÄ™ w GdaÅ„skich ZakÅ‚adach Maszyn Elektrycznych M11 we Wrzeszczu ul. BiaÅ‚a Nr.7 – jako tokarz.

1-maja-1950-r-w-m-11.png
 1-maja-1950-r-2-w-m-11.png

(więcej…)

Czytaj więcej

Marzenka, moja Córka

Oto fragment maila, który przysłali z Wakacji – Marzenka, moja córka, i Adam, jej mąż:

Urlop w Szwecji

Dziś pojechaliśmy na rowerach na kompleks basenów i świetnie tam się bawiliśmy i wypoczywaliśmy. Trochę padało, ale teraz znów świeci słońce i czytamy sobie w ogrodzie, myślami będąc z Wami .

Przesyłamy Wam tyle całusków ile kropelek na załączonym zdjęciu i życzymy miłego jubileuszowego popołudnia.

Marzena z Adamem. – Mjolby 3.08.2007

Marzenka

Czytaj więcej

Plany blogowe

Zajrzałem do skrzynki mailowej. Dostałem zawiadomienie, że jest nowy komentarz od Jaśka. Ot i cała nasza rodzina interesuje się moim blogiem. Jeżeli Internet i mój zamieszczony w nim blog tylko nawet w niewielkim stopniu zintegruje naszą rodzinę, to warto od czasu do czasu w nim coś zamieścić.

Mam zamiar ocalić od zapomnienia fragmenty naszego i ich życia zawarte różnych dokumentach, zdjęciach, rysunkach, a nawet w zeszytach szkolnych z lat ich dzieciństwa i młodości. Na pierwszy ogień pójdą rysunki naszych dzieci i wnuków. Potem kartki z zeszytów Marka z klasy Id – z rysunków, polskiego i rachunków.

Nasi potomni, rozrzuceni po różnych miastach w kraju i za granicÄ…, zagonieni obowiÄ…zkami rodzinnymi, pracÄ…, szkoÅ‚Ä…, nie majÄ… czasu na oglÄ…danie siÄ™ wstecz, na myÅ›lenie o przeszÅ‚oÅ›ci. Ludzie w moim wieku żyjÄ… wspomnieniami. Nowoczesne narzÄ™dzia jakimi dysponuje Å›wiat – komputer, Internet – uÅ‚atwiajÄ… przeksztaÅ‚cenie naszych wspomnieÅ„ w skondensowanÄ… piguÅ‚kÄ™ cyfrowÄ… i bÅ‚yskawiczne przesÅ‚anie ich hen daleko do naszych bliskich. Może i im udzieli siÄ™ nasze wzruszenie, może i im siÄ™ zaszklÄ… oczy. Zobaczymy…

Czytaj więcej

Przemyślenia

Halinki pokój wypełniony zapachem lilii. Stół przykryty ładnym obrusem; duże okno przysłonięte zasłonami i ja 80-letni staruszek świadomy wielkiego szczęścia, jakie mi podarowało życie.

Po pierwsze, że mając ponad 80-kę jestem tego świadomy, że to odczuwam i wiem, jaki ze mnie wielki szczęściarz.

Wczorajsza impreza, zorganizowana przez najbliższych z okazji urodzin mojej żony Halinki, była wielkim testem i dla mnie, i dla mojej rodziny. Najbliżsi zdali go na 6-kę.

A ja, po wypiciu sporej ilości alkoholu i zjedzeniu dużej ilości smakowitych potraw, nie mam żadnych dolegliwości żołądkowych, wątrobowych. Nie mam kaca i czuję się świetnie.

Moi goście spisali się na medal. Przyszli punktualnie okazując nam, mnie i Halince, dowód wielkiej życzliwości i wyszli wcześnie, żeby nie narażać nas na zbytnie zmęczenie, pozmywali i posprzątali.

Dobrze mieć 80 lat, bardzo dobrze mieć taką rodzinę i przyjaciół.

Mam kłopot z formatowaniem tego wpisu, ale mam nadzieję,
że Marek, Asia albo Jasiek pomogą.

Czytaj więcej